Bo każda z nas chce być miss

tak choć raz w życiu zostać miss. Być tą najładniejszą, najpopularniejszą, naj naj…

Kobieta próżną jest nie ma co ukrywać. Prawda znana od wieków. Tak jest i koniec. Oczywiście jedne z nas są bardziej inne mniej próżne, wszystko zależy od naszego charakteru, temperamentu czy wychowania. Niemniej przychodzi taki moment w życiu, że ten pierwiastek wychodzi z nas i chcesz być miss. Miss balu, miss szkoły, miss turnusu wakacji-jak ja ostatnio:)

Na naszych ostatnich wakacjach w Turcji pierwiastek ten obudził się we mnie. A tak naprawdę został obudzony przez inne kobiety co jeszcze bardziej mnie nakręciło! Bo my kobiety najlepiej siebie nawzajem nakręcamy.

zaczęło się niewinnie, na aquaaerobiku nasza instruktorka zaproponowała mi bym wzięła udział w organizowanych przez hotel wyborach miss. Oczywiście od razu poczułam się jak gwiazda! a jak! ale przecież byliśmy z małym dzieckiem, więc podziękowałam i powiedziałam, że muszę położyć dziecko spać o przyzwoitej porze. No gdzie ja matka Polka o 22 będę latać po wybiegu. Przecież trzeba kaszę zrobić, dziecko utulić i samemu pod kołderkę wskoczyć, coby następnego dnia za szybko siły na zabawę z dzieckiem się nie skończyły.

Ale moje kochane przyjaciółki, które były z nami wraz z moją mama stwierdziły, że muszę wystartować. Już pojawiła się wizja makijażu, fryzury i moich strojów-miały być trzy: casual look, wakacyjny strój i wieczorowy.

Mąż stwierdził, że poradzi sobie z księżniczką więc się zgłosiłam. W końcu mnie też należy się odrobina zabawy i fanu! tak właśnie tak do tego podeszłam. To miała być miła odmiana, ale przede wszystkim zabawa.( samą siebie oszukiwałam)

oczywiście, że chciałam wygrać! bo jak nie ja to kto?!

wybiła godzina , w makijażu, fryzurze z torbą bibelotów ruszyłam do przebieralni by ujrzeć moje konkurentki.

Co ja wtedy przeżyłam..szok i zderzenie z rzeczywistością:P

otóż moje konkurentki to 16 latki z pośladkami na wierzchu i 73 letnia emerytką z cudną osobowością.

Szok na maksa! pierwsza myśl wychodzę, przecież i tak mnie nikt nie zna. Poza tym następnego dnia wyjeżdżamy więc bajbaj..

ale zostałam wyszłam na wybieg i poczułam się cudownie. Nie siadałam jurorom na kolanach nie wysyłałam im całusów i nie byłam dziewczynom ani córką nikogo z prowadzących to poczułam się jak miss.!

konkursu nie wygrałam, wygrała go całkiem zasłużenie owa 73-latka, która wraz ze swoim balkonikiem zawładnęła jurorami i publicznością. Brawo dla niej! chciałabym by mi w jej wieku chciało się z balkonikiem lecieć tak daleko na wakacje i jeszcze startować w konkursie miss.

Właśnie wtedy zrozumiałam, jak wiele zależy od poczucia własnej wartości i jak ważne jest by nad tym pracować. Bo nie ważne, co ludzie mówią, co myślom ale co sami o sobie myślimy! Ważne jak bardzo sami siebie doceniamy i szanujemy.

Bo żeby zostać miss musisz się czuć jak MISS, a nie jak matka polka oderwana na chwilę od dziecka i pieluch.

Mimo, że miss nie zostałam, bawiłam się świetnie:) i następnym razem też wystartuję:)!

DSC04625

Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • Anonim

    Kochanie zawsze ci powtarzam ze jesteś najpiękniejszą gwiazda na świecie i ciesze się że ten konkurs dał ci tyle wiary w siebie.😗😗😗kocham cię.

    • admin

      ja Ciebie też!