Co zrobić by mądrze wychować dziecko?

Kiedy ktoś na ulicy zapyta mnie czego chcę od życia to na pewno powiem, że chcę szczęścia moich dzieci. Jednak, aby moje dzieci mogły być w przyszłości szczęśliwe i umiały znaleźć to szczęście, to wpierw JA muszę odwalić kawał roboty. Muszę najpierw mądrze je wychować!

dsc00348

 

Czym tak naprawdę jest wychowanie dziecka? oprócz tego, że to harówa 24h/ dobę 7 dni w tygodniu to dla mnie jest to też przygoda. Wspólna przygoda i dorastanie do trudów życia. Poznawanie świata, otoczenia, a przede wszystkim samych siebie.

Kilka słów o wychowaniu

Wychowanie jak mówią podręczniki to świadome wpływanie rodzica na dziecko. Jest to celowe działanie mające na celu  wytworzenie zmiany w osobowości. Wychowanie ma na celu przygotowanie dziecka do życia w społeczeństwie.

Pojęcie wychowania zawiera w sobie kształcenie jako pokazanie dziecku otaczającego świata. Edukację i rozwijanie zdolności życiowych to kolejna składowa tego żmudnego procesu. Pod pojęciem wychowania jest także uczenie, jako dostarczanie informacji, kształtowanie nawyków, czy postaw.

Jest wiele metod i planów wychowywania dzieci. Jedne bardziej schematyczne, inne intuicyjne. To do rodziców należy wybór drogi i wdrażanie procesu w życie. Nie ma jednej słusznej drogi. Nie ma sztywnych wytycznych i planów oceny. Rodzic jako wychowawca bierze na siebie odpowiedzialność za wychowanie swojego potomka i odpowiedzialność, za pewne braki w jego wychowaniu.

Ja w pierwszej ciąży chłonęłam jak gąbka teorie wychowawcze. BA! ja wszystko miałam wyuczone, przemyślane i zaplanowane.  Jedzenie, sen, aktywność tak miała wyglądać codzienność mojego niemowlaka. Konsekwencja, wytyczanie barier i spokój. Miało być bezstresowo w duchu bliskości.   Rzeczywistość jednak szybko nauczyła mnie pokory. Życie zweryfikowało te pobożne założenia i ” poszliśmy własną drogą”.<<Tak naprawdę wciąż szukamy tej drogi. Uczymy się naszych dzieci i uczymy się siebie, opieramy się na zdrowym rozsądku i bliskości.>>

Najważniejszy krok w tym wszystkim to dorosnąć samemu.

Dorosnąć do tego by świadomie wpływać na dziecko. Dorosnąć by wbrew własnym słabościom, czy zmęczeniu kształtować dobre nawyki. Dojrzeć do rezygnacji( przynajmniej na początku) z cząstki siebie. Zrezygnować ze swojej niezależności i dorosnąć do tego, aby nie karać dziecka za  swoje frustracje.  Być przygotowanym na sukcesy i porażki i  stale mimo tych drugich iść do przodu. Pokazywać dziecku, że z każdej sytuacji jest wyjście, ale też za każdą decyzję trzeba ponieść odpowiedzialność.

Jak tego dokonać?

Ciężka praca, wytrwałość i codzienne dokładanie ” ziarnka do ziarnka, aż w końcu zbierze się miarka”:)

Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Dzieci oprócz tego, że przynoszą wielką miłość i radość, przynoszą też troski, a wychowanie ich to harówa. Jednak wynagrodzenie za tę ciężką pracę jest bardziej satysfakcjonujące niż trzynastka, czy roczna premia, bo przecież to dzieci są sensem naszego życia.

 

Zapraszam was do konkursu. Do wygrania 2 książki : Projekt Mądre Wychowanie!

Aby wziąć udział należy napisać, czemu właśnie do Ciebie ma trafić egzemplarz. Konkurs trwa do 7.12.

pmw

pmw3

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • Mama_Gucia

    Świetny tekst Iga 🙂 Ja w przeciwieństwie do Ciebie nigdy nie przeczytałam żadnej książki o wychowaniu oraz nie narzuciłam swojemu dziecku określonego trybu dnia. Zawsze kieruję się intuicją i dzięki Bogu jakoś wszystko samo się poukładało. Póki co nie zauważyłam nic niepokojącego, chociaż na pewno jest jeszcze za wcześnie na takie wnioski.
    Jeśli chodzi o konkurs, chciałabym wygrać książkę, po lekturze której będę mogła lepiej przygotować się na dorastanie tego mojego łobuziaka. Uważam że najlepsze jeszcze przed nami, bo wychowywanie człowieka, który ma swoje własne zdanie to zupełnie inna bajka niż opieka nad niemowlęciem.
    Może przy okazji dowiem się w jaki sposób pozbyć się naszego „przyjaciela” – smoczka 😉
    Pozdrawiam i wiedz że regularnie czytam Twojego bloga 🙂
    Ania

  • Sylwia S

    Wydaje mi sie ze zawsze chocbysmy nie wiem co robily to i tak bedzie nam sie wydawalo ze cos zle zrobilysmy, ze cos moglysmy zmienic. I tak naprawde wiem z perspektywy patrzenia na mojego syna on jest szczęśliwy _ jest szczęśliwy ze ma nas- rodzinę… Ale napewno bede mu wpajala ze kobiety trzeba szanowac, ze trzeba byc szczerym , i ze na wszystko w zyciu trzeba sobie zapracować..☺
    Poczytala bym ta ksiazke z chcecia!!!! Zawsze cos nowego madrego mozna sie dowiedziec!!!☺☺☺ a ze nie spimy obie w nocy mialabym co studiowac😜😜

  • Krótko i na temat 😉 Mój synek przechodzi chyba bunt dwulatka czy jakkolwiek to nazwać. Bardzo przydałaby mi się jakaś fachowa pomoc żeby choć trochę go poskromić 😉

  • cudowna maszyno losująca, bardzo dziękuję za wylosowanie 🙂