Czy druga ciąża musi być gorsza?

Przyznaje szczerze, uwielbiam czytać i komentować posty o ciąży, nie żebym uznawała się za specjalistkę, niemniej coś tam jednak już wiem w temacie.Fora internetowe kipią od problemów nurtujących przyszłe mamy. Zachwyca mnie fakt, że mamy, które nie widziały się nigdy na żywo dają sobie takie wsparcie i dzielą się swoimi obserwacjami.

Ale ciąża, ciąży nie równa. Ja osobiście drugą znoszę zdecydowanie gorzej. I zastanawiam się, czy zawsze tak jest? Na pewno znaczenie ma różnica wieku między dziećmi. Wiadomo, że mama mająca w domu małego brzdąca i już nosząca w brzuszku kolejnego nie ma czasu na odpoczynek. Cały dzień na pełnych obrotach( myślę, że stąd wynika fakt mojego gorszego samopoczucia teraz)

Ostatnio przechodzę mały kryzys. Mam wyrzuty sumienia, że nie mam czasu przeżywać tej ciąży tak jak pierwszej. Nie śledzę tak informacji o tym co potrafi i jak wygląda moje dziecko w brzuszku, bo zwyczajnie brak mi na to czasu. Nie zachwycam się tak każdym ruchem dziecka i nie liczę ich codziennie. Czkawka dziecka w nocy wcale nie wydaje mi się już taka piękna jak to było kiedyś. Kolejne centymetry brzucha mnie nie rozczulają, a myśli o porodzie nie dopuszczam jeszcze do świadomości.  Czy coś ze mną nie tak?!

W pierwszej ciąży czułam się znacznie lepiej, głównie dlatego, że nie miałam tylu obowiązków więcej spałam i  odpoczywałam. Teraz co prawda łapę drzemkę kiedy Ida śpi w ciągu dnia, ale poza tym krótkim momentem cały dzień działam na pełnych obrotach. Sprzątam, gotuję, bawię się z dzieckiem i noszę ją. A to coraz bardzie boli. Co prawda Ida nie waży dużo(ok 8,500 kg) ale brzuszek Tymkowy już coraz większy i jest ciężko. Bezsenność ciążowa męczy mnie już od kilku dobrych tygodni, a w połączeniu z pobudkami Idy( oczywiście budzi się zaraz po tym jak mi się wreszcie uda zasnąć) powoduje, że wyglądam jak wrak. Nie ma opcji bym nie wspierała się rano kawą.

Przed ciążą teza o tym, że każda ciąża jest inna wydawała mi się wyssana z palca. Nie mogłam zrozumieć jak to jest, że każda z mam przechodzi ten stan inaczej. Przecież wszystkie mają w brzuchu dziecko?!

Więc czemu niektóre więcej narzekają, a inne mniej?! Wydawało mi się, że to kwestia natury i charakteru kobiety.

Dopiero teraz wiem, jak mało wtedy wiedziałam:)

W ciąży z Idą naprawdę kwitłam. Czułam się piękna(no może nie w ostatnich momentach, ale jednak!) byłam pozytywnie nastawiona i miałam mnóstwo chęci do działania. Regularnie chodziłam na basen, (ostatni raz byłam w poniedziałek,  a rodziłam w środę) do 7 ms jeździłam na rowerze, i w fazę narzekania wkroczyłam niecały miesiąc przed porodem.

Teraz do porodu zostały niespełna 4 miesiące, a ja już mam dość. Już zaczyna mi być ciężko, już mam zadyszkę wchodząc po schodach i zaczynam czuć się jak kulka. O aktywności fizycznej zapomniałam, bo nie mam na nią czasu. A pogoda ostatnio nie zachęca do spacerów-choć bardzo za nimi tęsknie. Narzekam praktycznie codziennie i na pewno nie czuję się piękna i kwitnąca.

Być może moje samopoczucie wynika z faktu, iż  druga ciąża jest w niewielkim odstępie od pierwszej. Ida wciąż wymaga bardzo dużo uwagi i pomocy w wielu czynnościach, a  brzuszek już rośnie. Może inaczej byłoby gdyby była większa przerwa ?

Poza tym pojawiły się problemy z tarczycą, a one też nie wpływają pozytywnie na samopoczucie. A może po prostu narzekam, brakuje mi kontaktu z ludźmi. Nie ma co się oszukiwać już dwa lata jestem w domu i kolejne półtorej przede mną. A człowiek bez regularnego kontaktu z innymi dziczeje.

Jak u was drogie mamy przebiegała druga ciąża? Może któraś z was zechce podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami? Będę wdzięczna za każdy komentarz i słowo otuchy:)

 

 

Eskimoska-w-ciazy_20130612205316uid1

ciaza_udostepnij_smieszne_2014-11-07_22-25-02

 

Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • HalinkaHenry_80Henry_80Henry_80MargaretBeatkaBeatkaBeatkaBeatkaBeatkaHenry_80Henry_80BenekyBeneky_80Henry_80Henry_80Henry_80Henry_80_80Henry_80HenrylilithlilithlilithLILITH_77agniesinek_77agniesinek_77agniesinek_77agniesinek-77a

    Witam Cię Igo. Czytam od początku Twojego bloga. Mam podobną sytuację do Twojej, ja też mam 2 dzieci gdzie różnica wieku wynosi rok i 8 m-cy. U mnie z kolei było tak, że pierwszą ciążę znosiłam bardzo źle. Wymiotowałam od 2 do 7 m – ca, aż lekarz się dziwił czemu to tak długo trwa. Druga ciąża była planowana, ale później tak jak w Twoim przypadku. Na samą myśl o wymiotach robiło mi się słabo. Czekałam momentu, kiedy nadejdą. A tu surprise- zero wymiotów przez całą ciążę. Tak więc każda miała zupełnie inny przebieg. Oczywiście w drugiej ciąży byłam tak jak TY zmęczona, ale nie dolegliwościami ciążowymi, tylko mega aktywnością mojego pierwszego dziecka. Mąż w pracy obie babcie daleko i bądź tu człowieku mądry, ogarnij wszystko jak należy. A jeśli chodzi o problemy z tarczycą to co to w Twoim przypadku oznacza? Bo u cukrzycy ciężarnych to wiem że można w ciąży dostać, ale problemy z tarczycą w trakcie ciąży to pierwsze słyszę. Nie miałaś wcześniej (przed ciążą ) z nią problemów?

    • admin

      Nie nigdy nie miałam problemów z tarczyca a teraz normy dwukrotnie podwyższone. Dostałam leki na regulację wysokości poziomu tsh. Podobno to się zdąża a w ciąży

    • admin

      Ja mam obie babcie blisko ale nie chcę ich na codzień angażować bo mają też swoje sprawy. Poza tym to przecież moje dziecko więc czemu one miałyby je codziennie dogladac

  • HalinkaHalinkaHenry_80Henry_80Henry_80MargaretBeatkaBeatkaBeatkaBeatkaBeatkaHenry_80Henry_80BenekyBeneky_80Henry_80Henry_80Henry_80Henry_80_80Henry_80HenrylilithlilithlilithLILITH_77agniesinek_77agniesinek_77agniesinek_77agniesinek-77a

    Dobrze że nie miałaś problemów z tarczycą bo wtedy może być problem z zajściem w ciążę( a jeśli do tego dojdzie jeszcze Hashimoto to szanse na donoszenie ciąży saąmałe). Moja kuzynka ma niedoczynność tarczycy i Hashimoto 4 razy już poroniła. Myśleli o in vitro ale to przekracza ich możliwości finansowe a tu słyszę że za parę miesięcy ma nie być refundacji in vitro przez państwo.Chory kraj, kościół wpieprza się ludziom do sypialni, bo przecież Jaruś z Rydzykiem tak się kochają że dzięki kościołowi PIS wygrał wybory i mamy to co mamy. Tu niby mówią że mało dzieci się rodzi a jak ktoś pragnie dziecka to rząd mu to utrudnia.Miałyśmy Iga wielkie szczęście że tak łatwo zaszłyśmy w ciąże.

    • admin

      Tak posiadanie dziecka w dzisiejszych czasach to szczęście i niemalże cud☺

  • Monika

    Wiem co czujesz..u mnie jest przerwa 2lata ale wieksze dziecko potrzebuje dużo zabawy,a niestety przebieg mojej poczatkowej ciazy 2miesiac wcale nie daje mi duzo sil na to. Niestety poki co jest tak jak przy pierwszej ciazy,ciagle wymioty,mdlosci na okraglo i wstret do wszelakich zapachow.mam nadzieje ze to potrwa jak przy pierwszym dziecku max 3miesiace. Poza tym juz jestem miesiac sama bo maz wyjechal na poligon a ciezko ogarnac dom,kotlownia,sprzatanie a przede wszystkim z malym brzdacem.. no ale znajomi mowia ze planujac kolejna ciaze musimy byc na to przygotowane choc dla mnie nie da sie na to przygotowac bo nie wiadomo co.nas czeka. Trzymajcie sie dziewczyny,zycze wam i sobie wytrwalosci 🙂

    • admin

      Monika ja też życzę Ci wytrwałości i by ten pierwszy trymestr już się skończył i by nieprzyjemne dolegliwości minęły

  • Oktawia

    Moja Zuzia w maju skończy 2 latka, a ja urodze w marcu. A dziś? Czuję się jakby coś mnie przejechało, nie mogę chodzić bo brzuch jest jak skała, kłuję mnie w dole brzucha a o bólu w pachwinach nawet nie chce mi się wspominać. Marzę żeby już urodzić… Podobnie jak Ty w pierwszej ciąży do samego końca byłam aktywna a teraz nie mogę wyjść na spacer z córką.

    • admin

      Oktawia to współczuję Ci. Jeszcze tyle do końca..a mówią że to pierwsza ciąża najgorsza

  • Lidi

    U mnie też druga ciąża gorsza – mdłości 2 miesiące aż do końca pierwszego trymestr, miesiąc spokoju, potem miesiąc spokoju i problemy ze skracająca się szyjka, a teraz już mam koniec 8 miesiąca – zgagacale dnie, ból żeber, ból pleców całe wieczory, do tego mały ciągle chory jak to w pierwszym roku przedszkola, ja oczywiście od niego ciągle coś lapie – w pierwszej ciąży miałam tylko ból pleców na końcówce, także niebo a ziemia:-) dobrze ze koniec ciąży już niedługo:-)

    • admin

      już bliżej niż dalej Lidi. Za chwilę będziesz mieć wszystko za sobą. 🙂 A teraz spodziewasz się chłopca czy dziewczynki?

      • Lidi

        Teraz córeczka, daje popalić już przed urodzeniem:-)

  • Nie strasz 🙂 Pierwszą ciąże znosiłam spoko oprócz ostatniego trymestru, gdy czasem myślę o drugim dziecku to właśnie ciąży boję się bardzo, że nie dam rady. Za jednym biegać a drugie nosić w brzuchu…

    • admin

      nie straszę:) mówię tylko brutalną prawdę:P ale myślę, że dziecko wynagradza wszystkie niedogodności:)