Dlaczego nie dokarmiam dziecka?!

Bo moje dziecko jest mądre i samo najlepiej wie ile jedzenia potrzebuje. I tak naprawdę na tym powinnam skończyć wpis, ale..:)

Uwielbiam ciocie dobra rada, które lepiej wiedzą co jest dobre, a co nie dla mojego dziecka. Ba! przecież widzą je pierwszy, czy już nawet drugi raz w życiu i dla takich specjalistek, to żaden problem i przeszkoda w wydawaniu osądów. Kocham komentarze „ona taka malutka na pewno za mało je” Tak, wydało się! regularnie ją głodzę proszę Pań gdyż jestem w ciąży i wszystko w naszym domu zjadam teraz ja:) w końcu nazbierałam już te 8 kg na plusie😉

Ida od narodzin mało je. Nigdy nie zjadła pełnej porcji zgodnie z zaleceniami dla jej wieku czy wagi. Kiedy karmiłam piersią wydawało mi się, że ona non stop je, bo potrafiła nawet 40 minut przy cycusi być, ale z czasem okazało się, że to potrzeba bliskości, a nie głód przyciąga ją do mamy. Kiedy odstawiałam pierś jadła 3 razy w nocy, ale zaledwie po 70-90 ml mleka na porcję, czyli niewiele, a miała już 9 miesięcy.

I wciąż wszyscy dookoła bili na alarm ona za mało je nosi ubranka w rozmiarze 6-9 a już roczek za pasem. Teraz ma 16 miesięcy i nosimy ubranka na rozmiar 80, czyli teoretycznie na 12 miesięcy.<<teraz ma 31 miesięcy i nosi ubranka na 18-24:))>>

Na początku panikowałam i myślałam, że mają rację. Wciskałam  jej co chwila coś do jedzenia, albo wyszukiwałam kaloryczne dodatki by ją nieco utuczyć i teraz wiem że to był błąd. Dziecko jest na tyle inteligentną istotą, że nie zagłodzi się mając regularny dostęp do jedzenia. Przez to moje wciskanie i dokarmianie, co chwila nie mogliśmy złapać rytmu, bo ona jadła minimalne porcje i nigdy nie było wiadomo, czy na spacerze nie będzie głodna.

W wypracowaniu dobrych nawyków pomógł nam żłobek. Tam posiłki są codziennie o tej samej porze i poza tymi godzinami nikt nic dziecku nie wciska. Ida potrzebowała zaledwie 3 dni i złapała rytm. Zaczęła jeść w żłobku najpierw drugie śniadanie, później obiad i podwieczorek. Teraz zjada już wszystkie 4 posiłki, a po powrocie do domu zjada z nami drugi obiad i kaszkę wieczorem przed spaniem. Ostatnio coraz mniej pije mleka w nocy zazwyczaj jest to jedna pobudka ok 3 i wypija 90 ml, albo wcale już nie pije.

Oczywiście na główne posiłki nadal je małe porcje, czasem połowę tego co inne dzieci, ale widocznie więcej nie potrzebuje. Ja już się nie spinam, nie wciskam dodatkowo kabanosków, czy innych przekąsek na siłę. Jeśli Ida nie daje oznak głodu to po prostu jej nie karmię. I naprawdę od tego czasu ona chętniej je bo wie, że sama decyduje ile zje i nikt na siłę nie będzie jej nic wciskał. Od tego czasu nasza dziewczyna otworzyła się na nowe smaki, chętnie próbuje naszych posiłków i coraz częściej je dokładnie to co my.

Ja już nie stresuję się tym, że 4 godziny nic nie jadła. Każdy czasem ma gorszy dzień, każdy ma lepszy i gorszy apetyt, albo większą chęć na podwieczorek, niż na zupę ogórkową. To normalne!

Zaczęłam traktować nasze dziecko, jak młodego człowieka, który ma prawo decydować o tym ile czego zje. I widzę, że to procentuje. Ona nie dostaje schizy przy wkładaniu jej do krzesełka do karmienia, a ja nie latam za nią po całym pokoju wciskając łyżeczkę jogurtu. A tak właśnie do niedawna wyglądała nasza rzeczywistość. Budziło to jedynie nasza wspólna frustrację i złość. Nie przynosiło nic dobrego, a jedynie zrażało dziecko do jedzenia.

Teraz przy drugim dziecku już będę mądrzejsza w tym temacie o doświadczenia zdobyte z Idą. Nie będę stresować siebie i dziecka wciskając co chwila jedzenie😉Skoro Idy nie zagłodziłam, to i Tymkowi to nie grozi:P

DSC00701

DSC00705

DSC00709

Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • MM

    Uwazam, ze masz racje. Fakt moj synek od urodzenia zjada wszystko co sie da i ile sie da, tzn tak do 3mca musial byc „zatankowany” do pelna, ale pozniej unormowalo sie, teraz zjada tyle co niby „ksiazkowo” powinien wyglada dobrze, ba nawet bardzo dobrze. Ma 9mcy a ubranka na 86 92. Gruby nie jest, taki „ulany” tez nie jest…. Jest po prostu duzym chlopcem i dosc wysokim. U mnie troskliwe ciocie mowily ze przekarmiam a to nir prawda je tyle co dziecko powinno jesc w jego wieku a a ostatnio czesto mniej zjada wiec niech te dobre rady i komentarze zachowaja dla siebie….

    • admin

      Dziecko naprawdę wie co dla niego dobre. I jeśli się wsłuchamy w jego potrzeby to wszystkim wychodzi to na dobre☺

  • MamaGucia

    Haha, u nas odwrotnie, bo Gutek je jakby tydzień nic nie jadł 😉 od początku tak było, mleko w butli się kończyło to on popadał w histerię, zaczęliśmy jeść pierwsze dania łyżeczką to nie nadążałam nakładać jedzenia na łyżeczkę! Średnio dwa razy w czasie posiłku płakał ze zdenerwowania że musi czekać z otwartą buzią!! Po prostu ewenement 🙂 Ja na pewno nie dam rady zagrozić mojego dziecka bo chyba zjadłaby psa w akcie desperacji 😉
    Na szczęście nie jest grubaskiem i chyba mu to nie grozi. Ma 8 miesięcy i nosi rozmiar 80

  • MamusiaOlisia

    Ja miałam nieco odwrotnie, to mi wydawało się, że moje dziecko mało je, co chwila dawałam mu coś do zjedzenia przez to Mały nie miał określonych pór jedzenia a to właśnie te „dobre ciocie” doradzily mi żeby ustalić w miarę ustalone pory jedzenia w ciągu dnia.Teraz zjada normalne porcje co kilka godzin a nie porcje minimalne co chwilę .

    • admin

      U nas było to samo co chwila coś dawałam bo myślałam że jest głodna. Teraz ja znacznie rzadziej ale wcale nie wygląda na zaglodzona