Gdybym mogła być mężczyzną jeden dzień..

” Gdybym mogła być mężczyzną jeden dzień,
pewnie byłabym
supermenem, tyle o kobietach wiem
jestem jedną z nich „

śpiewa Kayah.. i tak sobie myślę, dziś w dniu mężczyzny, że chciałabym choć na jeden dzień być mężczyzną!

Chociaż kocham swoją kobiecość to prawda jest taka, że to mężczyźni mają w życiu lepiej niż my kobiety!

Bo taki mój elektryk nie zamartwia się jak ja o każdą pierdołę. Ja ciągle o czymś rozmyślam. Co dziś na obiad, czy nie trzeba kupić pieluch i czy nie kończy się przypadkiem płyn do naczyń. Czy katar u Iduśki się nie rozwinie i czy koleżanki synek jeszcze kaszle. Myślę o ludziach potrzebujących, którzy wołają o wsparcie z telewizora i o tym, czy brata, siostry wujek ma się dobrze. Dla niego te problemy nie są tak absorbujące by nie mógł przez nie spać, czy spokojnie wypić kawy. Ja codziennie wieczorem, kiedy już leżę w łóżku i marzę by zasnąć..rozmyślam o wszystkim.. O tym co będziemy jeść na śniadanie, w co rano ubrać dziecko,czy zrobiłam przelewy, i czy plama po marchewce się spierze.

kolejna sprawa..

Facet wstaje rano i w ciągu 15 minut jest w stanie wyjść z domu do pracy. No dobra, jak je w domu śniadanie tak jak mój elektryk to potrzebuje max 30 minut. Ja wstaje o 7 i o 8 z językiem na wierzchu wsiadam do auta by odwieźć Idę do żłobka. A zdarza się, że jesteśmy tam tuż przed śniadankiem, czyli 8.30. (droga zajmuje nam jakieś 7 minut). Od rana biegam i walczę z rzeczywistością, podczas gdy mój luby ma czas nawet zerknąć na maila.:/

następna niesprawiedliwość losu to sen..

Facet idzie spać i śpi do rana! Koniec kropka! Ja też niby śpię w nocy, ale wstaję do toalety jakieś milion razy, a jeszcze w między czasie robię Idzie mleko i karmię ją. Kiedy ona jest chora nie śpimy praktycznie wcale OBIE! gdzie tu sprawiedliwość? facet rano wstaje i mówi zadowolony,” ale maleństwo dziś dobrze spało”, a ty zabijasz go wzrokiem, bo ręce Cię bolą od noszenia bąbla po domu i kołysania w nieskończoność do snu co dwie godziny?! Czemu oni nie słyszą dzieci? czy nam przy porodzie odblokowuje się jakiś zmysł? a może im on zanika?sama już nie wiem

małe tego..

To samo tyczy się gotowania. Ja osobiście znam jednego faceta, który pracuje zawodowo i gotuje. Jednego jedynego J.(może dlatego, że nie ma jeszcze żony:P) Ale cała reszta znajomych czeka z utęsknieniem na to co żonka przygotowała, albo stołuje się na mieście. Mężczyźni nie muszą planować posiłków, listy zakupów i nie muszą stać w tych garach nawet z gorączką, czy płaczącym dzieckiem na rękach. Taki prezent od losu. -Może w poprzednim wcieleniu byli kobietami? stąd taka łaskawość losu?

poza tym..

Facet zawsze ma się w co ubrać. Kupuje jeden garniak i obskakuje w nim milion imprez! Ja kupuję sukienkę i na kolejną okazję, szukam innej. Przecież nie wypada na trzecie wesele w rodzinie, czy komunię iść w tym samym. No nie ma takiej opcji. Oczywiście wizja zakupów jest miła, ale..kurde czasem chciałabym mieć jeden uniwersalny stój i nie rozmyślać w co ubiorę się na święta, czy na proszony obiad. Mąż wyciąga koszulę, spodnie i gotowy.

jeśli chorować to tylko będąc facetem..

Mężczyzna z katarem i temperaturą 37,1′ walczy o życie w łóżku. Podczas, gdy kobieta z kaszlem, katarem do pasa i temperaturą 38,5′ robi śniadanie dla rodziny i znosi humory ząbkującego dziecka. Z uśmiechem na twarzy układa siódmy raz te same puzzle, czy czyta książeczkę wydając odgłosy zwierzątek. hrrrr….może ten termometr jest popsuty?!:) bo już nie wiem gdzie szukać wyjaśnienia tego męskiego chorowania..

Nie będę wspominać o bólu związanym z porodem, z niedogodnościami ciążowymi czy miesięcznicami. By nie podnieść sobie za mocno ciśnienia z rana. ale kurde..czemu cholera znowu my to musimy przechodzić?:(

tak chciałabym być mężczyzną choć jeden dzień w miesiącu!. Wrócić po ciężkim dniu w pracy usiąść przed telewizorem, zjeść obiad, który ktoś mi serwuje i pobawić się godzinę z dzieckiem, które zaraz idzie spać. Chciałabym nie zamartwiać się o wszystko dookoła i mieć zawsze co na siebie włożyć. Czy proszę aż o tak wiele?:)

a wy kochane kobitki chciałybyście się zamienić choć na jeden dzień?

DSC09044

DSC09046

DSC09058

DSC09060

Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • MarcelaBaśkaMarlenaElkaHalinkaHalinkaHenry_80Henry_80Henry_80MargaretBeatkaBeatkaBeatkaBeatkaBeatkaHenry_80Henry_80BenekyBeneky_80Henry_80Henry_80Henry_80Henry_80_80Henry_80HenrylilithlilithlilithLILITH_77agniesinek_77agniesinek_77agniesinek_77agniesinek

    Iga wszystko to co piszesz to święta prawda. Zdarzają się męskie wyjątki które robią zakupy gotują obiady i przejmują na siebie część kobiecych obowiązków. Ale oni istnieją w ilości minimalnej,jak mawia moja koleżanka są to dinozaury na wymarciu. My kobiety całe życie mamy pod górkę i nikt się nad nami nie lituje. W większości przypadków cały dom na głowie,nieważne czy dziecko ma rok czy 10 lat. A facet wraca po całym dniu z pracy i potrafi się dziwić czym my jesteśmy zmęczone,że wieczorem padamy na pysk i nie zawsze mamy siłę na amory łóżkowe. Niestety taki nasz babski los

    • admin

      ciężki ten nasz babski los, niestety:)

  • Martyna

    Ojjj jaka prawda, chociaż ja mam gotującego męża w każdym wolnym dniu to jednak wzzystko co jest napisane jest prawdą… I naprawdę chciałabym sie zamienić z facetem na chociaz kilka dni…

    • admin

      Martyna to mąż jest kolejnym wyjątkiem niestety dopiero o drugim takim słyszę..a szkoda bo panowie podobno są świetnymi kucharzami

  • Martyna

    Ojjj tak, on jak juz sie za cos bierze w kuchni to jest pyszne. Córcia nie moze sie zazwyczaj ujeść jego zup☺

  • Ja czasami zazdroszczę facetom tej siły, tej kondycji fizycznej… często mam ochotę coś zrobić w domu – przemalować, przenieść, wynieść – niestety, muszę czekać na męża. Nie mam mocy w ręku nawet na wbicie gwoździa.

    Uwielbiam np. składać sama meble (te z paczek) ale niestety – brak mi siły do podtrzymywania kolejnych elementów 🙂 no tak już jest… siły facetom mogę tylko pozazdrościć!

    • admin

      Oj tak siły to i ja im zazdroszczę i tej fizycznej i psychicznej☺