Jak wybrać przedszkole?

Wbrew pozorom to problem spędzający sen z powiek wielu rodzicom, zwłaszcza matkom. Chcemy przecież dla naszego dziecka wszystkiego co najlepsze. Poszukujemy, więc placówki, która wzbudzi nasze zaufanie i zapewni bezpieczeństwo naszemu pisklakowi. Ale jak taką wybrać?

Czas pędzi nieubłaganie. Nie ma co się łudzić, ta mała kruszynka, którą niedawno przyniosłaś ze szpitala stała się już dzieckiem. Przyszedł czas by wypuścić pisklę w świat i zapisać do przedszkola.

Ja pamiętam, że chodziłam do przedszkola, mój brat też i uważam, że to bardzo ważny etap życia dziecka. Dziecko jako istota społeczna musi rozwijać się z rówieśnikami. Nie krytykuję tu mam, które są przeciwko, wiadomo, każdy wychowuje po swojemu, ale myślę jednak, że odbierają swoim dzieciom pewien etap życia.

Przedszkole bawi, uczy i wychowuje. Dzieci spędzają czas z rówieśnikami, nabierają nawyków,uczą się funkcjonować we wspólnocie i nawiązują pierwsze przyjaźnie. Ja pamiętam z przedszkola grupę znajomych, mieliśmy później szczęście być razem w podstawówce i gimnazjum. Choć nasze drogi rozeszły się na etapie szkoły średniej to sentyment do tych ludzi pozostanie na zawsze.

Wybór pierwszej placówki edukacyjnej to poważna sprawa. Nie należy tego bagatelizować. Miejsce to musi wzbudzać nasze zaufanie, inaczej nie będziemy w stanie zostawiać tam dziecka na kilka godzin dziennie.

Przy wyborze polecam wziąć pod uwagę kilka aspektów:

1.Opinie o placówce 

W dzisiejszych czasach najlepszym źródłem informacji są matki. Nie ma co ukrywać.  Oddając swoje maleństwo pod opiekę patrzymy wychowawcom na ręce, na buty, na wszystko. My musimy mieć pewność, że nasze dziecko będzie pod dobrą opieką. A kto nam lepiej doradzi, czy podzieli się uwagami niż inna mama, która przechodziła przez to rok, czy dwa lata temu?  To właśnie inne mamy i ich dzieci są jedynym wiarygodnym źródłem informacji o placówce. Na stronie internetowej, czy na spotkaniu promującym przedszkole można powiedzieć i obiecać wszystko, ale to dzieci wydadzą najszczerszą ocenę. Oczywiście trzeba mieć pewną rezerwę do ludzi. Ja sama spotkałam się ze słabą opinią o przedszkolu w głównej mierze dlatego, że dziecko miało szafeczkę za blisko drzwi wyjściowych. Wiadomo, trzeba pytać, ale i cedzić opinie. Zdrowy rozsądek przede wszystkim.

2. Kadra 

Nie ważny jest wiek „cioć opiekunek” mogą być zaraz po studiach, czy takie z wieloletnim doświadczeniem. Ważne by były odpowiedzialne, uśmiechnięte i umiejące zainteresować dzieci.  Nauczycielka powinna być ciepła i otwarta na przytulanie. Dziecko oderwane od mamy potrzebuje szczególnie w pierwszych dniach troski i uwagi. To właśnie ciocie przedszkolne mają wpływ na to jak nasze dziecko czuje się w placówce. Nie bójmy się pytać o wykształcenie, czy predyspozycje pań, w końcu mamy im oddać pod opiekę nasz skarb.

3. Lokalizacja i warunki

Lokalizacja placówki jest ważna. Dobrze by było, gdyby udało się znaleźć przedszkole blisko domu, albo po drodze do pracy. Rano każda minuta jest na wagę złota. Wożenie dziecka na drugi koniec miasta  do przedszkola i ponowne stanie w korku w drodze do pracy to jednak słaba opcja.

Warunki lokalowe to także ważna sprawa. Pomieszczenia powinny być jasne, przestronne i mieć wentylację. Swoim wystrojem muszą wzbudzać zaufanie dzieci i zachęcać je do zabawy.

4. Wysokość opłat

To istotny aspekt. Nie każdy z nas może pozwolić sobie na placówkę prywatną. O ile w moim mieście różnica w kosztach nie jest astronomiczna, to w większych miastach jest przepaść cenowa. Przedszkole prywatne jest dwa, albo nawet trzy razy droższe niż państwowe. Polecam dokładnie zapoznać się z opłatami. Warto zapytać, co dokładnie jest w tej kwocie. Czy dodatkowe zajęcia są ekstra płatne, i jak wygląda wysokość opłat za dni kiedy dziecko choruje.

5. Udogodnienia

Jeśli nie możemy zdecydować się na wybór i nieustannie myślimy o kilku placówkach warto wziąć pod uwagę także dodatkowe udogodnienia.

-Czy w pobliżu przedszkola jest parking. Przecież codziennie rano pod każdą placówką jest tłoczno. Nie każdy z nas ma rano czas na szukanie miejsca postoju  dwa skrzyżowania dalej.

-Plac zabaw, fajnie jeśli przedszkole posiada swój w pełni ogrodzony. Jeśli nie ma placu zabaw, to ważne jak daleko dzieci muszą iść do najbliższego.

-Zajęcia dodatkowe. Cz placówka oferuje dzieciom dodatkowe atrakcje? Tańce, judo, język obcy, zajęcia plastyczne.

-Czy przedszkole organizuje dla dzieci wycieczki, spacery na pocztę, spotkania z policjantem, czy strażakiem. Dzieciaki uwielbiają takie atrakcje.

-Czy przedszkole organizuje uroczystości i występy z udziałem dzieci.

 

Wybór jest trudny. To decyzja na kilka lat, nie chcemy przecież co chwila fundować dziecku zmian. Warto się zastanowić, który aspekt dla nas jest najważniejsze i dokładnie przemyśleć kwestię logistyki.

Już za chwile rusza rekrutacja do placówek publicznych. Czym wy, drogie mamy kierowałyście się przy wyborze placówki dla waszych dzieci? Czy są tu mamy dzieci, które od września, jak moja Ida ruszają do przedszkoli?

 

Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • Tom.

    Niestety, nie zgadzam się ze wszystkim.
    Przykro mi, ale „ciocie” to ma się w domu, nie w przedszkolu. Myślę, że czasy, w których mówiło się „ciocie przedszkolne”, „opiekunki” minęły. To są panie, które kończyły paroletnie studia, żeby pracować jako nauczyciel.
    Przedszkole, owszem, chce, może organizować wycieczki, jednak koszta, ponoszą rodzice. Wtedy pojawia się problem: jednych stać, drugich nie. Więc nie można sugerować się tym, czy placówka organizuje takie atrakcje.
    Jeśli chodzi o zajęcia dodatkowe, należy zadać sobie pytanie: „Czy chcę aby moje dziecko brało udział w zajeciach dodatkowych w przedszkolu, a może jednak zapisze je na zajecia dodatkowe zupełnie w inne miejsce?” -wtedy rozwija się społecznie. Tu i tu, trzeba będzie zapłacić (pomijając przedszkola państwowe, w których nie ma zajęć typu: judo).

    • w naszym żłobku są ciocie. Do przedszkola, które wybraliśmy też chodzi się do cioci. Panie są naprawdę jak rodzina. Miłe uprzejme i czule opiekują się dziećmi. Oczywiście kwestia finansowa zawsze budzi niepokój.

  • Dagmara Obrębska

    Mój synek również od września wkracza na ścieżkę edukacji 😉

  • Wybraliśmy spontanicznie, bez drzwi otwartych itp., jesteśmy zadowoleni. W tym roku koniec, od września – szkoła! Ale przedszkole będziemy wspominać bardzo miło.