Koszmar ząbkowania

i nie ma żadnej przesady w tytule. Koszmar ząbkowania u nas trwa i trwa… i wydaje się trwać będzie wiecznie.

Nie wiem, czy każde dziecko tak ciężko przechodzi ten okres, ale u nas prawdziwy hard core. Idusia nie może spać w nocy ciągły płacz i milion pobudek w nocy. ( nie wspomnę o pobudkach na jedzenie, czy picie- to kolejny nasz koszmar-wciąż min dwa razy mleko i raz albo dwa łyczek wody).

Dziewczyna w dzień nie daje mi żyć, marudzi strasznie, nie pozwala zniknąć ze swojego pola widzenia choć na chwilkę. Wciąż muszę być w zasięgu wzroku. Dentinox i Camilia idzie u nas w ilościach hurtowych:/ Nie wspomnę, że na noc obowiązkowo czopek, albo syropek przeciwbólowy.

Jak pomóc dziecku? co zrobić by mniej cierpiała, a z nią ja? nieprzespane noce, zmęczenie i hormony ciążowe sprawiają, że jestem już na skraju wytrzymania. Od nowa zaczęłam pić kawę, choć powinnam jej teraz unikać, niestety bez niej nie jestem w stanie funkcjonować. Elektryk całe dnie w pracy więc nawet chwili na odpoczynek nie mam.

..ale najbardziej jest mi szkoda naszej Myszki, bo widać, że cierpi- nie ma tyle chęci na zabawę co wcześniej i zaczyna nam obgryzać wszystkie meble, które są w zasięgu jej buzi. (taki mały bonus- przecież zawsze marzyłam o szczeniaczku):P

mam nadzieję, że te ząbki kiedyś w końcu wyjdą i nasza wiecznie uśmiechnięta królewna powróci!

może któraś z bardziej doświadczonych mam jest w stanie podrzucić jakiś pomóc, jak przetrwać ten koszmar i jak ulżyć dziecku w cierpieniu?

DSC05566

DSC05568

DSC05576

DSC05577

Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • Marta

    Hej jeśli chodzi o bolesne ząbkowanie to u moich dwóch synów najlepszym rozwiązaniem są granulki Osanit. Nam kupiła koleżanka w Austrii ale na internecie tez widziałam że są dostępne. Koszt granicach 30 zł. Juz niestety wycofali Polska wersje tych granulek. Pozdrawiam

    • admin

      Marta bardzo dziękuję! zaryzykuję i kupię, może i u nas się sprawdzą!

  • Olka

    No u nas na całe szczęście aż tak „tragicznie” nie jest… Zauważyłam małe marudzenie ze strony Hanny ale nie jest to aż tak bardzo dokuczliwe. Ogólnie o pierwszych ząbkach dowiedziałam się w przychodzi na szczepieniach że właśnie się pojawiły 🙂 Więc ja na prawdę nie mam na co narzekać… NA chwilę obecną mamy juz 6 ząbków, dodam ze Hania ma 8 m-c, no ale na noc smarujemy dziąsła CALGEL i nam to pomaga, w nocy jest tylko jedna pobudka na mleko:) Trzymam za was dziewczyny kciuki, żeby szybko skończył się wam ten koszmar 🙂 Wiadomo mu jako mamy jesteśmy w stanie znieść wszystko, tylko szkoda jest tych małych kruszynek które cierpią… Pozdrawiamy was gorącą :*

    • admin

      dziękujemy bardzo za miłe słowa wsparcia:) u nas chyba jest odrobinę lepiej. dziś były tylko dwie pobudki na mleko w nocy i w dzień też więcej uśmiechu i zabawy więc może jest dla nas szansa:)

  • Anonim

    A masaże dziąseł ja smarowalam dentinoxem i patyczek taki jak od lodów owijam bandazem i maleństwo sobie przygryza jak mu jeżdżę po tych dziaselkach.

    • admin

      próbowaliśmy, nawet szczoteczką do zębów..ale bez większych skutków. To chyba trzeba przetrwać i tyle.