Mamo jesteś ważna!

Co dziś dla siebie zrobiłaś? Proste pytanie, ale wiele z nas nie umie na nie odpowiedzieć. Nie dlatego, że nic dla siebie nie zrobiłyśmy- prócz dodatkowej kawy, ale dlatego, że nawet nie pomyślałaś, że coś Ci się należy!

A naprawdę należy!

Dni mijają nie wiadomo kiedy. Rano kierat, śniadanie, pielucha, później spacer i oczekiwanie na upragnioną drzemkę. Robisz obiad na paluszkach by nie obudzić brzdąca. Popołudnie mija na zabawie, sprzątaniu i oczekiwaniu na męża. Dzień jak codzień. Troszczysz się o dziecko, dbasz o dom, męża a gdzie w tym wszystkim jest czas na Ciebie? Czy twoje życie to jedynie bycie mamą, żoną i panią domu?

Moim zdaniem nie! 

Oprócz tego, że jesteś mamą, żoną, panią domu to jesteś też człowiekiem. I jak każdy człowiek musisz myśleć o sobie. Nie ważne, czy przed pojawieniem się malca byłaś księgową, szwaczką, czy studentką. Nie ważne czy zarabiałaś średnią krajową, czy jedynie jej ułamek. Czy twój dochód stanowił w domowym budżecie znaczący, czy nie wpływ. Ważne byś teraz nie zapominała o sobie. Bo jesteś ważna, a dla swojego dziecka nawet najważniejsza. Zaniedbując siebie, zaniedbujesz coś co dziecko kocha najbardziej.

Ja ostatnio mam gorszy okres. Moje dzieci chorują znów razem i nieprzespane noce mocno dają mi się we znaki. Czuję, że moje baterie są praktycznie rozładowane. Dieta, ćwiczenia też dokładają swoje. Ale właśnie teraz, kiedy jest tak ciężko kolejny raz zdałam sobie sprawę, jak bardzo moje dzieci mnie potrzebują. Paradoks sytuacji, ale nieustanne choroby utwierdziły mnie w przekonaniu, że jestem dla nich ważna i niezastąpiona.

Postanowiłam więc o siebie zadbać. I nie chodzi tylko o wygląd-choć powrót do sylwetki sprzed ciąży jest priorytetem. Chcę wreszcie mieć czas na swoje przyjemności. Chcę wygospodarować czas i wrócić do czytania książek, bo bardzo mi tego brakuje. Chcę mieć czas na długi prysznic, (bez widowni w postaci jęczących pod kabiną dzieci),  rozmowę z mężem, czy plotki z przyjaciółką przez telefon.

Jak to zrobię? Kosztem prac domowych. Koniec z prasowaniem, kiedy dzieci padną. Koniec z pucowaniem łazienki po nocach. Mam dosyć takiego funkcjonowania. Muszę zacząć odpuszczać samej sobie, bo jeszcze chwila i zajadę się na maxa. Postanowiłam nawet, że poszukam kogoś, kto umyje mi okna, bo ja nie mam na to możliwości. Musiałabym wywieźć gdzieś dzieci, albo przywiązać do grzejnika w drugim pokoju, by za mną nie łaziły. (aż się uśmiechnęłam na myśl o tym widoku-może jednak spróbuję:)) Nie zamierzam oczywiście kompletnie przestać sprzątać, czy prasować, ale będę robić tyle ile mi się uda z dziećmi. Nic po nocy, czy wieczorami, to chyba uczciwe rozwiązanie.

Wreszcie uświadomiłam sobie, że ja też jestem ważna! I ja też zasługuję na czas dla siebie i odpoczynek! Wczoraj moja bezdzietna przyjaciółka, ochrzaniła mnie, że tak mało śpię. Że nie myślę o tym, że niewyspana i przemęczona nie jestem dobrym opiekunem dla dzieci. Że moja reakcja może być opóźniona. Ja nigdy wcześniej tak o tym nie myślałam, ale to prawda. Po nieprzespanej nocy jestem rozdrażniona i wolniej kojarzę fakty, a ja jeszcze mam tendencję do nakręcania się i planowania miliona rzeczy do zrobienia. Kompletnie bez sensu. Muszę zejść na ziemię i realnie oceniać możliwości.

Zachęcam Cię droga mamo razem ze mną zacznij dbać o siebie i swoje przyjemności. Ja wiem, że doba ma tylko 24 godziny i za cholerę nie chce się rozciągnąć. Obiad się sam nie ugotuje, podłoga się sama nie umyje, a zakupy nie wpadną do lodówki na pstryknięcie palcem. Ale mimo tego MUSISZ pomyśleć o sobie, o swojej chwili przyjemności. Może to być książka, gorąca kąpiel, czy wyjście do kina, nawet na samotny seans.

Musisz pamiętać, że dbając o siebie, dbasz o dziecko. Dajesz mu wtedy to co najlepsze, szczęśliwą mamę, a dla niego ona jest ważniejsza niż wyprasowane spodenki.

A wy kochane mamusie znajdujecie czas dla siebie? Co sprawia wam przyjemność?

 

 

Facebooktwittergoogle_pluspinterest