Nie ma różnicy kiedy

Czy naprawdę ten dzień, to jedynie wolne od pracy, czas na film i odwiedziny u cioci KLOCI?

Szaleństwo przed 1 listopada na dobre rozpoczęło się już w ostatni weekend. Parkingi sklepowe zapełnione samochodami i ludzie przepychający się w kolejkach. Niestety to już standard.

Jeden świąteczny dzień w tygodniu, a ludzie zachowują się jakby nastąpić miała klęska żywiołowa.

Robimy zakupy, nie tylko spożywcze, bo przecież nie wypada by trzeci rok z rzędu ciotka zobaczyła nas w tym samym płaszczu. No i buty nowe by się zdały. Samochód oczywiście trzeba umyć, bo co sąsiedzi powiedzą, że brudnym na cmentarz pojechali. Sprzątamy mieszkanie, bo a nuż ktoś wpadnie na herbatę. Szykujemy pyszności dla najbliższych dwa dni wcześniej, jednak czy w tym pędzie nie zapomnieliśmy, że to dzień pamięci o tych co odeszli? Że to czas zadumy, wspomnień i spokoju?

…..

Wczoraj usłyszałam od kilku osób, że dziś na cmentarz się nie wybierają. Bo korki, bo utrudnienia, bo przecież CO TO ZA RÓŻNICA KIEDY.

Do cholery jasnej, jak to co to za różnica?

Czy naprawdę ten dzień, to jedynie wolne od pracy, czas na film i odwiedziny u cioci KLOCI?

Ja od dzieciństwa wiem, że to właśnie 1 listopada przypada DZIEŃ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH, święto tych którzy odeszli, których już nie ma. U mnie w domu dzień ten był zawsze odpowiednio celebrowany i niezmiennie punktem dnia były cmentarze.

Oczywiście winni jesteśmy tym co odeszli, odwiedziny w miarę swoich możliwości jak najczęstsze, ale w tym szczególnym dniu nasza obecność na mogiłach to po prostu OBOWIĄZEK!

Jeśli, nie to niech ten dzień nie będzie dniem wolnym od pracy! Jeśli uważasz, że nie ma różnicy kiedy pojedziesz na ten grób, to zacznij świętować Boże Narodzenie wiosną, a prezenty na urodziny wręczać dziecku w bardziej dogodnym terminie. Sylwestra też zacznij urządzać w lutym, bo przecież nie ma różnicy KIEDY!

Chore.

Idziemy w złym kierunku. Jesteśmy coraz bardziej leniwi i wygodni.

Ja w tym temacie pozostaję niezmiennie tradycjonalistką. Myślę sobie, że chciałabym mieć pewność, że kiedy mnie już zabraknie w tym szczególnym dniu moi bliscy obdarzą mnie ciepłą myślą, zapalą znicz, lub złożą kwiaty na mojej mogile. Nie ważne czy w nowych butach, czy z samego rana, czy późnym wieczorem, ważne by BYLI i PAMIĘTALI.

Czy jestem jedyna?

 

Facebooktwittergoogle_pluspinterest