niepewność

Jedyne co możesz zrobić to uwierzyć w siebie. Tylko wiara we własne możliwości pomoże Ci przetrwać tę niepewność.

Ostatnio przeczytałam u jednej z moich ulubionych blogerek, że macierzyństwo to niepewność.

Zgadzam się z nią w 100%.

Już ciąża jest jedną wielką niewiadomą. Oczekiwanie na drugą kreskę budzi w nas skarjne uczucia. Czekamy, wyczekujemy, albo jesteśmy totalnie zaskoczone. Pojawia się radość,  później przychodzi strach i obawa. Czy serduszko zabije, czy uda sie szczęśliwie donosić.

Poród, kolejna zagadka. Kiedy, jak i gdzie się zacznie. Czy uda się sprowadzić maleństwo na świat drogą naturalną, czy potrzebna będzie ingerencja chirurgiczna. Czy nie będzie komplikacji. Niczego nie jesteś pewna i nikt nie da Ci gwarancji, że będzie tak, a nie inaczej.

Kiedy już wracasz ze szpitala z tym niewinnym człowiekiem do domu, zaczyna się wielka przygoda. Wspólna przygoda w życie. Jest tylko jeden mały mankament. Teraz już nic nie jest pewne.. chyba nigdy już nie będzie.

Pojawia się płacz, kolka, pierwszy ząbek, albo skok rozwojowy. Ty nie wiesz co się dzieje, a na pewno nie masz pewności. Zastanawisza się głowisz i szukasz rozwiązań, ale czy to zadziała, pomoże?  tego nie wie nikt.

Na dobrą sprawę nie wiesz już nic. Nie wiesz, czy dzwonić do lekarza, czy podać nurofen, a może jednak paracetamol? Może jeszcze zaczekać. Nie wiesz czy nowe pieluchy nie podrażnią skóry i za cholerę nie wiesz, ile jeszcze wytrzymasz bez snu.

Nie wiesz już nic..

Czy w żłobku jest bezpieczne, czy w przedszkolu mu dobrze. Czy te buty będą wygodne i czy kiedyś wreszcie to pranie się skończy.

Nie wiesz jak bardzo malec Cię zmieni, jak zmieni się twój świat.  Czy praca poczeka, czy w ogóle będziesz mieć chęć tam wrócić. Nie wiesz..

Od rana do nocy myślisz, martwisz się i wiecznie nad czymś zastanawiasz. Co więcej jesteś pewna, że i tak nigdy nie będziesz mieć pewności. Bo to jedyne czego możesz być już teraz pewna.

Pytań jest wiele. Odpowiedzi nie znajdziesz w internecie, a nawet w super wypasionych poradnikach.

Jedyne co Ci pozostaje to wziąć byka za rogi..złapać oddech i BYĆ.

Bo choć Ty nie jesteś niczego pewna, to dla tego maleństwa jesteś jedyną pewną. Jesteś jego ostoją, jego ukojeniem, poczuciem bezpieczeństwa. Jesteś wszystkim i wszystko jest TOBĄ. Więc wytrwaj mamo w tej niepewności, bo twój trud naprawdę nie idzie na marne.

 

 

 

Facebooktwittergoogle_pluspinterest