Pierwsza noc bez dziecka

jak ja czekałam na ten moment..ale wciąż to odkładałam.. bo się go bałam. Taka jest prawda. I to bynajmniej nie o dziecko się bałam tyko o siebie, jak ja przetrwam całą noc bez mojej księżniczki.

Od dawna marzyłam o wieczorze i nocy bez dziecka. Potrzebowałam wyjść gdzieś do ludzi, pobawić się pośmiać i zapomnieć o kąpieli, usypianiu i nocnym wstawaniu. Nie żebym nie lubiła tego, lubię spać przytulona do Idy, lubię czytać jej bajki na dobranoc, ale potrzebowałam odmiany. Choć na chwilę na jeden wieczór co innego. Poczuć, że oprócz tego, że jestem mamą jestem nadal młodą osobą która może wyjść i spędzić fajnie czas.

I nie wcale nie z mężem na randkę wyjść..tylko wyjść w takim towarzystwie w którym nie będę myśleć o domu i dziecku. Oczywiście daleko nie musiałam szukać takich dobrych dusz, które by ze mną spędziły czas. Okazja była fajna bo łączone urodziny😆

Dziewczyny spisały się na medal na chwilę zapomniałam o tym, że w domu mam wiecznie ząbkujące dziecko które budzi się przynajmniej kilka razy w nocy z płaczem. Przez chwilę poczułam się tak jak w czasach przed Idą. Kiedy spotkania z przyjaciółmi i imprezy były ogromną częścią naszego życia.

Tak czasem za tym tęsknie. Choć kocham moje dziecko, nadal jestem młoda i mam czasem chęć wyjść i spędzić czas inaczej.

Wieczór i noc spędziłam w wybornym towarzystwie, pyszne jedzenie i dużo wody do picia, mnóstwo plotek, śmiechu i radości…jak za dawnych czasów. Dobrze mieć takie przyjaciółki!

i choć było cudnie, bo dawno nie wiedziałyśmy się w takim gronie, choć miałyśmy mnóstwo tematów to ja …ja nie mogłam przestać myśleć o tym jak moje dziecko sobie beze mnie radzi, czy już śpi czy płacze..od 1 w nocy walczyłam z samą sobą by nie wrócić do domu..bo przecież tylko godzina drogi dzieliła mnie od dziecka..ale wytrwałam. Cieszę się, bo w końcu kiedyś musiał nadejść ten moment. A ja przy okazji kolejny raz uświadomiłam sobie jak ważne jest dla mnie dziecko i jak bardzo kocha być mamą.

I może przesadzam, może powinnam pozwolić by moje dziecko nauczyło się spędzać noce beze mnie, to nie jestem na to gotowa. Taka matka kwoka ze mnie.

Wiem, że niebawem pojawi się drugi szkrab i  muszę przygotować Idę na to, by zasypiała bez mamy i spała bez mamy..jednak nie mam pojęcia jak to zrobić. Jak sobie i jej przetłumaczyć, że tak będzie dla nas lepiej. To będzie ciężki proces, ale musimy przez to przejść. To jedno z naszych postanowień noworocznych i myślę, że w sumie obu nam wyjdzie to na dobre. Bo kiedy pójdę do szpitala dziecko nie przeżyje takiego ogromnego szoku, że mama zniknęła. I kiedy już będziemy we czwórkę nie poczuje się odrzucona, a najbardziej na świecie tego nie chcę.

Kochane czytelniczki, poradźcie jak nauczyć dziecko spać bez mamy? i jak mamie wytłumaczyć, że dziecku w łóżeczku będzie dobrze?

DSC08097

DSC08106

DSC08107

DSC08044

Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • Jolanta Barbara

    Nie zaczynaj od końca -czyli od spania -zacznij od dnia -czyli od początku.
    W ciągu dnia wychodź częściej z domu, jak jest mąż to niech on się zajmuje dzieckiem, niech Ida zrozumie że mama jest i będzie nie koniecznie zawsze tu i teraz.

    • admin

      Jola w sensie sama bez dziecka mam wychodzić?! Też o tym pomyślałam muszę ją przyzwyczaić że mamy nie ma kilka godzin i nic w tym złego

  • MamaGuciaMamaGucia

    Może warto by było postawić łóżeczko Idy w waszej sypialni? Niby osobno, a jednak razem 😉

    • admin

      Myśleliśmy o tym ale nie da rady nie mieści się..mamy strasznie wąska sypialnie i nie będzie jak przejść między łóżeczkiem a szafa

  • Majka

    Ja kupilam dziecku fotel 2 osobowy (taki z bokami,żeby nie spadło w nocy)i spałam tam z nim przez jakis czas,a potem stopniowo wymykałam sie w nocy(pod pretekstem ciąźowego bólu pleców itp) i dziecko przywykło,że śpi samo a z mamą jedynie zasypia.A w razie potrzeby zawsze można sie do niego położyc i przytulic.

    • admin

      Majka a ile wtedy twoje maleństwo miało?

  • Viola

    Z autopsji wiem że jeśli Ty będziesz pewna że dajesz dziecku pierwszy kawałek wolności to Ono będzie spokojne i przyjmie to jako coś nowego i miłego.Mam 4 latka który śpi sam od dwóch lat Czytam mu książeczkę, przytulnym się i zasypiamy Tak czasem razem ale budzi mnie mąż i ide spać do sypialni lub mamy czas na wspólne oglądanie filmu i pogaduchy To jest takie super…A dwa razy w tygodniu spotykam się z koleżankami, o 19 kiedy wszystkie mają czas. Dni są zawsze te same , gdy nie były ciężko było się zebrać Syn powoli się przyzwyczajal, miał oparcie w mężu, wiedział ze jak mnie nie ma napewno jest On Również w nocy jeśli trzeba było wstać to wcześniej uzgadnialismy kto idze Wymaga to wytrwałości i pewności że dziecko czuje się bezpiecznie Rozmowa z dzieckiem jest również niezastąpiona np.mama nie może bo jest zmęczona ale ja Ci pomogę zasnąć Powodzenia

    • admin

      Dzięki..będziemy próbować i wkoncu to zaskoczy i nauczymy się spać bez siebie..nie będzie łatwo ale opcja spania z Idą i maleństwo przy piersi od czerwca nie wchodzi w grę..

  • Jolanta Barbara

    Tak, wychodzić z domu sama bez dziecka -na zakupy, na kawę…

    • admin

      Chyba muszę zacząć..przecież kiedyś trzeba będzie

  • MM

    Racja, co prawda moj synek od poczatku spi w lozeczku w swoim pokoju, przez pierwsze 2 3miesiace ja lub mąż spalismy z nim w pokoju ale misio u siebie w lozeczku a my na osobnym lozku, czesto po jedzeniu nocnym ulewalo mu sie i trzeba bylo go pilnowac, ale w dzien jak cos chcialam zalatwic to zostawialam go z moja mama i w sumie przyzwyczail sie do tego ze jak mamy nie widzi 24h to nic mu sie nie stanie. Wreszcie koncze studia i misio tez na te kilka godzin z mezem zostaje i krzywdu mu sie nie dzieje.

    • admin

      Ja zrobiłam błąd że od początku byłam matka kwoka wszystko chciałam sama..i nikogo nie dopuściłam do dziecka..a teraz mam problem..

  • Julia

    Nic na siłę. Każde dziecko jest inne, to że jedno od urodzenia śpi samo w łożeczku nie znaczy że twoje musi być takie same 🙂 Ja mam dwójkę dzieci, jak byłam w ciąży z drugim, pierwsze miało niecałe 2 latka, próbowałam nauczyć samodzielnego spania, bo jak przy niemowlaku itp… szybko z tego zrezygnowałam, bo synuś zdecydowanie tego nie chciał. Mieszkanie mamy malutkie. Do urodzenia drugiego albo ja albo mąż spaliśmy z synem w „jego” pokoju. Po urodzeniu różnie było, zdarzało sie że z oboigiem tam spałam 🙂 Oboje dzieci spali z nami do 4-go roku życia, a potem bez problemu w swoich łóżkach, zazwyczaj wyglądało to tak że w różnych pokojach ja usypiałam jedno, mąż drugie, potem mieliśmy trochę czasu dla siebie. A następni szliśmy spać do swojego dziecka 🙂 A zazdrosna nowym domownikiem będzie na pewno, pamiętaj że ona dalej jest małym dzieckiem mimo że dużo większa od noworodka, mi to zajęło jakiś czas zanim to dotarło 🙂 Angażowanie jej w opiekę jeśli tego chce, zabawa z nią jak maluch śpi, czy czytanie książeczek podczas karmienia, pokazanie jej że równie ważna jest mimo że pojawił sie inny domownik któremu wszyscy dookoła nadskakują i będzie dobrze 🙂

    • admin

      Dzięki Julia. Wiem że trzeba będzie pokazywać Idzie że nadal jest ważna i angażować ją w opiekę choć ona wciąż będzie malutka bo będzie ok 17 ms różnicy. Co do spania to wiem że nic na siłę..będziemy próbować małymi krokami do czerwca jeszcze jest chwila czasu więc powinno się udać☺