proszę zabrać mi dziecko!

Czy jesteś konsekwentna w wychowywaniu dziecka? jeśli nie, to uważaj, bo mogą Ci je odebrać!

 

Kilka dni temu w wiadomościach ” państwowych” był reportaż o babci, która zajmuje się wnuczką. Rodzice porzucili pociechę i nie wykazują chęci do udziału w jej życiu. Owa babcią z ogromnym uczuciem i oddaniem pełni pieczę nad dziewczynką od momentu jej narodzin. Historia jakich wiele, niestety, ale tym razem nasze ” czujne” państwo zamiast odebrać rodzicom prawa rodzicielskie i przekazać prawnie opiekę babci, postanowiło odebrać dziewczynkę BABCI!

Sąd w Olsztynie zdecydował,odebrać babci  5-cio letnią dziewczynkę, gdyż jak twierdzi ” brak jej odpowiednich kompetencji wychowawczych. Babcia nie jest konsekwentna w wychowywaniu.

Oglądając ten reportaż nie wiedziałam, czy śmiać się, czy płakać. I doszłam do wniosku, że to musi być żart. Że do cholery, to nie jest możliwe by w państwie prawa minister sprawiedliwości musiał żądać wyjaśnień w takiej sprawie. To przecież nie może być prawda. Bo jeśli jakimś cudem, to jest prawda to mi też powinni zabrać dziecko.(nawet dwójkę) bo też nie jestem KONSEKWENTNA!

Oto lista moich 7 głównych grzechów. Dowód na moją niekonsekwencję i na pewnego rodzaju brak kwalifikacji wychowawczych.

##7##

  • Ida nadal nie śpi sama! Ma prawie 27 miesięcy i wciąż w nocy śpi z tatą, co więcej ona nawet nie umie sama zasnąć. Wymaga obecności osoby drugiej i przytulania. Zero konsekwencji w odkładaniu do łóżeczka, zero sukcesów w nauce samodzielnego spania.Totalna klapa wychowawcza.
  • Ida wciąż nosi pieluchę, co więcej na sam widok nocnika ucieka i chowa się za firankę! Tak, nie jestem konsekwentna, przegapiłam moment, kiedy chętnie siadała i teraz mam wielki problem. Zdecydowanie brak kompetencji u matki!
  • Ida codziennie ogląda tablet. Nawet kilka razy dziennie i wcale nie po umowne 5 minut. Choć każdego dnia obiecuję sobie, że dziś będzie inaczej, to po kilkunastu minutach jęczenia pękam i włączam jej Peppe. Porażka:)
  • Daję dziecku na śniadanie kulki miodowe z mlekiem. Wiem, że to sam cukier i chemia to jednak nie potrafię jej ich odmówić. Zero konsekwencji, w działaniu. Dramat.
  • Nie chodzę codziennie z dziećmi na spacer. Jestem leniwa i wygodna. Nie zawsze mam chęć na spacer i 15 minutowy płacz i krzyk przy ubieraniu dwójki i tachaniu ich na dół. Zła matka, jak nic!
  • Non stop wydaję pieniądze na dziecko. Choć obiecuję sobie, że ukrócę te malowanki, lizaki i mandarynki, to wciąż i wciąż wydaję fortunę na zachcianki dzieci. Daję zły przykład i nie uczę oszczędzania.
  • Krzyczę na dziecko i wciąż powtarzam, że będzie miała karę, jednak jakoś jeszcze nigdy jej nie miała-to chyba też grzech. A na pewno niekonsekwencja w wychowaniu. Masakra!TAK mi wstyd 🙂

Moje grzechy można wykorzystać w akcie oskarżenia. W pełni świadoma swych czynów, przyznaję się do ich popełniania. Co gorsza grzechów jest znacznie więcej, bo jak KAŻDA normalna i kochająca mama(babcia/opiekun dziecka) często stawiam SERCE ponad ROZUM!

P.S. Pozwalam córce malować syna szminką, to chyba też grzech:)))

 

 

Facebooktwittergoogle_pluspinterest