Rozterki ciężarnej matki-trymestr trzeci!

Tak tak… to już faza końcowa moich ciążowych perypetii.. Do terminu porodu zostały tylko 52 dni, ale lekarz twierdzi, że Tymon będzie raczej majowym, niż czerwcowym chłopcem. Więc czasu mamy mniej. Braciszek śpieszy się by ujrzeć siostrę..biedy nie zdaje sobie sprawy, że tutaj po drugiej stronie brzucha spokoju szybko nie zazna:P

Trzeci trymestr tak samo jak drugi (pierwszy zresztą też) zaczął się nie wiadomo kiedy. Tygodnie lecą mi tak szybko, że nim się obejrzałam nadszedł czas kolejnej wizyty i lekarz kolejny raz karze mi się mocno oszczędzać, odpoczywać, nie dźwigać..hehe tylko jak to zrobić z małą buntowniczką w domu>?! Doktorek życzy sobie i nam byśmy w dwupaku doczekali jeszcze do kolejnej wizyty. Chłopak w brzuchu naprawdę ma parcie na spotkanie ze światem.

Moje samopoczucie jest coraz gorsze, a faza narzekania wchodzi w swoją szczytowa wartość. Czuję się jak słoń w składzie porcelany, ciężko założyć skarpetkę, zawiązać buta i ciągle mam zadyszkę. Ale to już ostatnia prosta:) Choć prawdę mówiąc powinnam chcieć chodzić w tej ciąży jak najdłużej, bo później czeka nas armagedon, jeśli Tymek będzie temperamentny jak siostra:P

Przeżycia z chorobą Idusi i nękająca nas alergia nie dają odpocząć. Z tęsknotą czekam, aż księżniczka wyzdrowieje i dostaniemy zielone światło na żłobek. Może wtedy złapię oddech.. Choć też pewnie nie. Jesteśmy w totalnym proszku w przygotowaniach do pojawienia się Tymona. Trzeba prać, prasować ubranka, pościel..zaplanować wszystko logistycznie.. ech tyle spraw do załatwienia, a czasu coraz mniej..

Teraz panicznie boję się porodu, bo już wiem co mnie czeka, a z drugiej  strony jeszcze bardziej boję się tego, co będzie po. Jak pogodzimy organizacyjnie i czasowo opiekę nad dwójką dzieci. Obiecywałam sobie, że do czasu pojawienia się Tymona Ida będzie spała sama w łóżku, ale temat nadal jest…. w lesie. Śpimy i zasypiamy razem. Ciągle odwlekam moment rozstania, bo boję się płaczu i wstawania nieskończoną ilość razy w nocy do dziecka. Choć może powinnam zacząć sobie przypominać jak to jest:P Ida mocno domaga się bliskości z mamą i zdaje się nie zauważać mojego rosnącego brzucha(kochana moja:*) Jednak jej czułość budzi bunt w brzuchu i młodszy brat walczy o swoją przestrzeń wbijając swoje kończyny gdzie popadnie. A to już boli! ..aż się boję pomyśleć jak później będą walczyć o miejsce przy mamie😉

Dopadła mnie też bezsenność nocna, która potęguje zmęczenie w dzień. Coraz bardziej przeżywam fakt pojawienia się nowego członka rodziny i martwię się by ten nieco starszy osobnik wyzdrowiał i przestał łapać infekcje. Choć myślę, że faza zamartwiania nie skończy się po porodzie. Teraz już bezustannie będę się zamartwiać o moje pociechy. Taki urok bycia mamą. Po raz kolejny dotarło do mnie, że nic poza dziećmi nie jest równie ważne, bo to one są sensem naszego życia.

Kochane mamusie, napiszcie plis jakieś dobre słowo. Albo chociaż, że te rozterki są naturalne, bym mogła komentarzami męża wesprzeć, który już ledwo zipie na moje utyskiwanie:P

DSC00681

DSC00683

DSC00685

DSC00687

DSC00694

DSC00697

Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • Martyna

    U nas wprawdzie jestesmy po tygodniowej chorobie (ale nie bylo trgo widac po Juli) ale przeraza mnie fakt chorowania. U nas tez jest parcie na szybszy porod, ale poki co moja mała w brzuchu siedzi sobie pupą do dołu. Mam nadzieje ze sie przekreci bo nastawiam sie na naturalny porod i o dziwo sie nie boję😄 chociaz pierwszy nie nalezal do latwych i szybkich… Ubranka poprasowane, czekaja ladnie poukladane, dzis pieluchy sie wypraly. Jeszcze lozeczko do zlozenia zostalo ale to juz kolo weekendu majowego sie ogarnie😉 zalozenie skarpetek tez graniczy z cudem, a i zadyszka pojawia sie coraz czesciej☺ juz bym chciala byc po. Takze powodzenia….

    • admin

      Ja bym chciała być po, ale też boję się być po😉 Tymon już się przekrecil i ciśnie mocno do wyjścia więc muszę się brać za pranie wyprawki😉

  • podwojna mama

    Moje dzieciaczki skoncza zaraz 3 latka syn i rok corcia to wszystko o czym piszesz jest normalne tez tak mialam synek mial kolki i myslalm co bedzie jak przy corce tez nas to spotka. Corke urodzilam 14 maja a majowke spedzilam z tym ogromnym brzuchem (przytylam 25 kg) w szpitalu z synkiem bo zlapal jelitowke i 6 nocy na lezaku plazowym bo mlody z nikim nie chcial zostac . A corcia rok nie wiadomo kiedy to zlecialo jak jest z nami. Bedzie dobrze napewno wesolo ale jak sie patrzy na wiez miedzy takimi szkrabami to cos pieknego 😉 zycze porodu jak najblizej terminu i zdrowka dla calej trojeczki 😉

    • admin

      Dzięki bardzo😘 a po jakim czasie dzieci „złapały kontakt”?! Więź rodzeństwa jest bardzo ważna mam nadzieję, że u nas będzie równie piękna☺

  • Oktawia

    5 tygodni temu urodziłam synka, a w domu mam córeczkę 2 latka w maju będzie miała. Co do spania w łóżeczku to córka ładnie w nim spała, ale jak zaszłam w 2 ciążę to postanowiliśmy przenieść ją do drugiego pokoju. Byłam wtedy w ok 5 miesiącu jak kupiliśmy jej łóżko już takie normalne z Barierka. Zwlekałam z tym tak długo.. Ale mąż się uparł i powiedzial ze nadszedł już czas. Przez pierwsze dni to była mordęga. Na początku kładliśmy ją w dzien jak była pora drzemki. Potem już w nocy ale siedzieliśmy przy niej aż zasnela. Albo jak zasnela u nas to ją przenosiliśmy. No i powoli, powoli udało się! Akurat te 4 miesięcy do porodu to była kwestia przyzwyczajenia się. Ja to chyba gorzej zniosłam, bo było mi tak pusto.. Ale cieszę się, bo teraz nie było problemu i krzyku. Także radzę jednak też się przełamać 😉 z dwójka dzieci jest ciężko, ale… Wszystko idzie ogarnąć 😉

    • admin

      Ja właśnie jestem pewna że to ja gorzej zniose rozlake niż Ida bo ja uwielbiam z nią spać uwielbiam ta bliskość..ale muszę to zrobić bo później będzie nam strasznie ciężko zwłaszcza karmić w nocy Tymona z Idą u boku

  • podwojna mamaqw

    Vvvv scde

  • Agnieszka K.

    🙂 POWODZENIA we wszystkich przedsięwzięciach i zamiarach !!! a u nas każdego dnia jest dom wariatów, ale dzięki bogu już jest coraz więcej chwil gdy dzieciaki są spokojne i można coś w domu czy obok siebie zrobić. Trzymaj się Kochana i ładuj akumulatory, pierwsze trzy miesiące będzie OSTRA JAZDA !!! 🙂 Tomcio 2 lata i Ninka 6 miesiecy

    • admin

      Dzięki Aga! Wiem że będzie ciężko, mam wielką nadzieję, że pora roku będzie nam sprzyjajc bo będzie lato ciepło Ida będzie mogła się wyszalec na dworze i w domu będzie łatwiej nad nią zapanować. Oby to się sprawdziło😉 a jak nie to i tak jakoś przetrwamy..wyjścia nie ma😉

  • betakobieta

    Dasz radę.
    Po kolkac i różnych wymaganiach pierwszego dziecka, synka, bałam się tych pierwszych miesięcy z dwójką. Tymczasem córeczka urodziła się totalnie spokojna. Brykający brat jest dla niej najlepszą rozrywką. Zgranie dwójki okazuje się zatem całkiem fajne, tym bardziej że przygotowaliśmy starszaka na wymagania siostry i pamięta o pieluszkach czy sliniakach. Po 5 miesiącach zachowują się jakby świata poza sobą nie widzieli.
    Co do spania to u nas porażka. Zaczęliśmy przyzwyczajanie 7 miesięcy przed porodem, prawie do samego rozwiązania w nocy wędrowałam do synka, pierwsze półtora miesiąca po też. Dopiero po roku zmniejszyła się częstotliwość jego magicznej materializacji się w nocy u nas. Nie chcę Cię straszyć tylko może ciut zmobilizować, bo tak opornego egzemplarza jak mój trudno szukać. Powodzenia!

    • admin

      Beata dziś zamierzam podjąć pierwsza próbę i odkładać Idę do łóżka zobaczymy jak nam pójdzie. Trzymaj kciuki!
      Mam nadzieję, że nasza Ida też przyjmie ciepło brata..