Samotna mamo, Ciebie podziwiam najbardziej!

Podziwiam, że choć nie masz się komu wieczorem wypłakać, to znajdujesz w sobie pokłady siły i energii by wychowywać dziecko. Podziwiam, że musisz być i matką i ojcem, dobrym i złym policjantem w jednym.

Dzisiaj na placu zabaw podsłuchałam rozmowę dwóch dziewczynek:

– A co wy robicie rodziną dziś? A..zapomniałam Ty nie masz rodziny, Ty masz tylko mamę, nie masz taty..Ty nie masz nic, jesteś nikim, bo przecież bez rodziny jest się nikim.

-Mam rodzinę, moja mama jest całą moją rodziną!

Dalej nie słuchałam, bo ugięły się pode mną kolana. Nie tylko ze względu na to, że pierwsza dziewczynka była naprawdę opryskliwa i czuła dumę i przewagę nad drugą, ale także na fakt, że zdałam sobie sprawę z tego, że to właśnie taką samotną matkę podziwiam najbardziej.

Podziwiam Cię samotna mamo! Podziwiam, że dajesz radę sama. 

Podziwiam, że choć nie masz się komu wieczorem wypłakać, to znajdujesz w sobie pokłady siły i energii by wychowywać dziecko. Podziwiam, że musisz być i matką i ojcem, dobrym i złym policjantem w jednym.

Podziwiam Cię, bo wszystko niesiesz na swoich barkach. Odpowiedzialność za każdą decyzję i tę dobrą i tę złą. Za każdy popełniony błąd. Nie masz z kim pokłócić się o kwestie wychowania i nie masz na kogo zrzucić choć odrobiny odpowiedzialności za nie.

Podziwiam, twoją organizację! Ty nie możesz pozwolić sobie, by zapomnieć kupić pieluchy, czy mleko, bo nie wyskoczysz po nie szybko, kiedy partner wróci z pracy. Ty musisz myśleć o wszystkim dwukrotnie staranniej. Musisz planować i pilnować wszystko. Kiedy, co, gdzie i jak. Wszystko na twojej głowie. Wózek i zakupy na trzecie piętro wnosisz sama, spaloną żarówkę też wymieniasz sama i śmieci to też twój obowiązek.

Na każde pytanie musisz znać odpowiedź. Każdą łzę ocierasz TY i to TY całujesz każde rozbite kolano. Ciągle tylko Ty. Ty musisz utulić, pocieszyć, czy wysłuchać „pyskówki”. Nie masz taryfy ulgowej, nie masz z kim dzielić niedoli i wrzasków. Jesteś moją BOHATERKĄ!

Właśnie Ty, która nie możesz pozwolić sobie na wylegiwanie się w łóżku w niedzielę.  Nie możesz, bo nie ma kto zastąpić Cię przy dziecku. Nie ma kto zrobić mu śniadania, włączyć bajkę, czy zmienić pampersa. Nie ma kto sprzątnąć rozlanego soku, czy piachu naniesionego z piaskownicy.Podziwiam Cię samotna mamo!

Podziwiam, bo nie możesz jak ja w chwili zwątpieni tak po prostu powiedzieć ” idź do taty” . Nie możesz.. Nie możesz trzasnąć drzwiami i wyjść, przewietrzyć się i ochłonąć. Nie możesz..

Co najgorsze o każdą pomoc musisz  kogoś prosić. Nie ma kogoś równie współodpowiedzialnego za dziecko, jak TY. Jeśli zamarzysz o dentyście, czy ginekologu musisz zorganizować pomoc do dziecka. Ściągnąć babcię, sąsiadkę, czy nianię. Ty nie masz prawa zachorować, czy czuć się gorzej.Codziennie musisz być na pełnych obrotach, bo nie masz nawet kiepskiego zastępstwa.

Podziwiam Cię samotna mamo! Podziwiam, że jesteś w stanie lepiej wychować dziecko niż niejedna „pełna rodzina” . Jesteś moją BOHATERKĄ samotna mamo!

 

 

 

Facebooktwittergoogle_pluspinterest