Strach przed porodem!

 

Jestem totalnie sparaliżowana! Już mam koszmary nocne, nie ma co ukrywać boję się jak cholera!

Choć poród z Idą nie był długi-na porodówce spędziłam niecałe 5 godzin, więc jak na pierwszy raz poszło szybko…ale ten ból!

Na ostatniej wizycie mój lekarz śmiał się ze mnie, że teraz to już 2 godzinki i po sprawie i dziwił się, że dopytuję o znieczulenie, gaz czy inne środki „uśmierzające ból” . Twierdzi, że pójdzie szybciej i łatwiej…

ale ja mu nie wierzę! Za pierwszym razem totalnie nie byłam świadoma tego co mnie czeka, tegostrach ja jak 30-sekundowy skurcz może trwać wieczność! Przed porodem byłam przekonana, że jestem mega odporna na ból i niedogodności, jednak  zderzenie z rzeczywistością było bolesne..koszmar!

Na naszej lokalnej porodówce były wtedy trzy łóżka przedzielone między sobą jedynie ścianką i nie ma się co chwalić, ale krzyczałam najgłośniej! najwięcej narzekałam i  jęczałam! Aż położne się śmiały, że od razu widać, że „pierworódka” . Paradoks w tym, że urodziłam najszybciej z nas trzech stękających w tym czasie.

Teraz boję się bardzo! boję się bólu i tego, że zabraknie mi sił. Z Idą na porodówkę poszłam wyspana i wypoczęta, a teraz ech..już dawno zapomniałam co to regeneracja i wypoczynek.

Pierwszy poród zaczął się nieoczekiwanym odejściem wód, wieczorem po wizycie u lekarza. To był 37 tydzień ciąży i lekarz twierdził, że jeszcze nie czas. Że jeszcze nic nie wskazuje na rozwiązanie. Mimo tego po powrocie do domu postanowiłam spakować torbę.  Wieczorem, podczas oglądania ” Prawa Agaty” nagle coś chlusnęło..i szok! PANIKA w całym domu! Ruszyliśmy do szpitala. Tam okazało się, że akcja się jeszcze nie rozpoczęła. Nie ma rozwarcia ani skurczy. Noc spędziłam na ginekologii, dopiero rano coś powoli zaczęło się dziać. Jednak do rozwinięcia sytuacji konieczne było podanie oksytocyny, bo minęło ponad 12 godzin od odejścia wód, a skurczy nadal nie było. Po kroplówce poszło sprawnie.

Podobno miałam możliwie najgorsze bóle, bo takie z krzyża i podobno dlatego tak krzyczałam..

ciekawe jak będzie teraz. Umieram na samą myśl, że znów to mnie czeka!

a czas nieubłaganie biegnie i syn wyraźnie pcha się do siostry.

Torba spakowana i naprawdę wkładając do walizki ubranka bolało mnie całe ciało na myśl o porodówce.

Mamusie, są tu takie z was u których drugi poród był lżejszy? wiem, że musi boleć, ale może jest jednak sposób by bolało nieco mniej?!?!

strach_164

Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • Martyna

    Mi tez lekarz tydzien temu mowil ze szybko pojdzie bo 3cm rozwarcia juz jest po wyjęciu pessara a tu mija tydzien, ja dzis na nst bylam a polozna do mnie ze jeszcze twtno wysoko sie slucha to jeszcze nie czas… Tak mnie o to pocieszyla bo ja juz bym chciala:-) takze mi zostalo jeszcze 2 tyg do terminu i mam nadzieje na szybka akcje😉 mi przy poerwszym porodzie tez wody najpierw odeszly. A skurczy nic, dopiero po podaniu oksytocyny sie ruszylo takze podobnie jak u ciebie… Dzis mieszkanie wysprzatne, wrecz ppdloga myta na kolanach… Ale jak to polozna powiedziala „dziaciatka maja swoje charakterki i wyjda w najiej spodziewanym momencie”… Powodzenia….

  • Mama

    1 poród trwał 10 godzin, 2 poród trwał 3 godziny ale skurcze były nie do zniesienia. Będzie dobrze, jak już się akcja zacznie to już pójdzie. Trzymam kciuki!

    • admin

      Pewnie że pójdzie ale strach i tak jest😊

  • Beata

    Ponoć po podaniu oksytocyny boli dużo bardziej. Mi przy pierwszym również podali, żeby przyśpieszyć poród, co bym sali porodowej nie zajmowała w nieskończoność i myślałam, że umre. Prowadząca szkole rodzenia po cichu wspomniała, żeby nie zgadzać się na oksytocynę (chyba, że jest taka sytuacja jak np. w Twoim przypadku, że 12 h minęło od odejścia wód). Ja jej nie posłuchałam. Przy kolejnym porodzie planowo w grudniu nie wyrażę zgody na pewno.

    • admin

      Mam nadzieję że teraz nie będę potrzebowała kroplowki

  • Kinga

    Ja mialam podobnie, najpierw odeszly mi wody, pojechalismy do szpitala i okazalo sie, ze jest 3 cm rozwarcia. Rodzialm 7 godzin. 6:40 odeszly wody ale dopiero po 9 zaczelam czuc skurcze i rowniez krzyzowe. Rowniez do mnie sie smiano, ze ostatnia przyjechalam a pierwsza urodze. Rowniez krzyczalam jak opetana. Podawano mi gaz i powiem jedno : totalnie nic nie daje, nie polecam. W moim szpitalu nie daja znieczulenia niestety. Poki co ja jak na razie w drugiej ciazy nie jestem, choc bardzo bym chciala zeby synus mial rodzenstw, jednakze samo przypomnienie bolu…. Doskonale rozumiem Twoje obawy, jakbym czytala swoje mysli. Do tej pory na pytanie:” kiedy drugie” odpowiadam, ze jak adoptuje 😀 Pozostaje mi tylko szczerze zyczyc, ze pojdzie szybciutko, bole beda o niebo lzejsze a synek bedzie zdrowy ( bo to najwazniejsze). Trzymam kciuki i wszystko bedzie dobrze ! Pozdrawiam 🙂

    • admin

      Dzięki za miłe słowa! Oby poszło sprawnie😉

  • kasia

    Pierwszy porod 2 h, natomiast drugi 10 minut:) glowa do gory, dasz rade 🙂 zanim sie obejrzysz a bedziesz dodawac kolejnego posta ze Tymon ma juz tydzien… miesiac itd:)

    • admin

      Oby poszło mi tak sprawnie jak tobie!:)

  • Mama

    Miałaś to szczęście ze nosisz nazwisko takie jak prezydent Skierniewic i położne były dla Ciebie i niebo milsze! ☺

    • admin

      Hehe nie wie czy to miało wpływ..ale może..

  • Ann

    Wspolczuje…
    Ja rodzilam 12 godzin, ale bez znieczulenia, bo az tak bardzo nie bolalo (nie mialam chyba tych boli krzyzowych). Natomiast do urodzenia lozyska podali mi oksytocyne i chociaz to byl jeden skurcz, myslalam, ze sie wsciekne z bolu. Jakbys wpadla lbem na sciane-skurcze bez oksytocyny sa falowe, wiesz, kiedy bedzie maximum i mozesz sie na to przygotowac. Na oksytocynie caly czas mocno boli, od razu, i jest to bol nieznosny.
    Nie boj sie tak bardzo (taaa, latwo powiedziec, nie?), kazdy porod jest inny, moze teraz boli krzyzowych nie bedziesz miala, nie bedzie trzeba podawac kroplowki… Bardzo wspieram, mysle cieplo i pozdrawiam serdecznie.

    • admin

      Dzięki za miłe słowa! Mam nadzieję że teraz się uda bez kroplowki

  • Aneta

    Drugi poród faktycznie jest nieco łatwiejszy wiadomo juz jaki to jest ból, przy pierwszym porodzie bolało bardzo mocno myslałam, że nie dam rady natomiast już przy parciu dziecka było ok syn urodzony sn o wadze 3700 natomiast przy drugim porodzie miałam podana oksytocyne lecz bóle nie były wcale silniejsze- lepiej zniosłam niz przy pierwszym- pomógł gaz wiec polecam jednak przy parciu było bardzo ciężko lecz póżniej juz wiedziałam dlaczego drugi synek ważył 4300g ale dałam rade .Myslę, że nie masz sie czym martwic, powodzenia życzę i szczęśliwego rozwiązania.

  • Magda

    Jakbym czytała siebie 🙂 Pierwszy poród 5 godzin – nieświadoma, wyuczona oddechów, poszło zgrabnie, bez krzyku, z gazem – pomagał 🙂 w 5 godzin od czasu konkretnych skurczy synek pojawił się na świecie, wymęczony i fioletowy… ja nie mogłam się ruszyć przez kilka godzin. Przed drugim porodem bałam się bardzo… wiedziałam już co mnie czeka. Wszystko szło szybko, za szybko, w 2 godzinki pojawiła się moja córeczka, cudowna, różowiutka, ssała przez 2 godziny, silna jakby wstała po drzemce 🙂 A ja po godzinie od przejechaniu na noworodkowy wstałam, żeby pójść pod prysznic. To jedyne plusy, bo drugi poród, mimo gazu bolał sto razy bardziej niż pierwszy, chyba nawet przez ból przez jakiś czas „urwał mi się film”, darłam się jakby mnie miało rozerwać… ech ale wiesz… było warto 😀 To prawda, że każdy poród jest inny, Twój pewnie będzie najłatwiejszy na świecie! Powodzenia!

    • admin

      Oby poszło mi choć w połowie tak sprawnie jak tobie!;)

  • ania pe

    Igus Słoneczko, ja dzieci nie mam więc nie mogę się wypowiadać z perspektywy mamy ale z racji zawodu wiem jak wyglądają porody i podziwiam przeogromnie wszystkie mamy! A już zwłaszcza te które się decydują na kolejne. Jesteś mega dzielna i przepięknie dasz sobie radę! Teraz już małe szanse ze oksytocyna będzie potrzebna i pójdzie samo błyskawicznie! Uważam ze jestes serio bohaterka bo nie nic cenniejszego niż dac dziecku rodzeństwo ♡♡♡♡ i nawet nie myśl inaczej, pójdzie latwo i błyskawicznie i nie będziesz się mogła nadziwić ze taka różnica między pierwszym a drugim! Trzymam mocno kciuki!!! Buziaki !!

    • admin

      Dzięki bardzo za miłe słowa! Strach jest cały czas ale zaczynam nastawiac się pozytywnie i liczę że pójdzie sprawnie😘

  • jankaja

    Pierwszego syna rodziłam cztery godziny. Druga córke po przebiciu 20 minut, naturalnie a ważyła ponad 5kg 😊

    • admin

      Wow 20 minut niezły wynik😉