Pieczone jabłka -ulubione na niedzielę!

Jest niedziela 6.30 rano, a ja nie mogę spać. Natłok myśli nie daje mi odpocząć. Nieustannie przeżywam zmiany jakie mają niedługo w naszym życiu nadejść. W skończyłam prać wyprawkę dla Tymona, została mi jeszcze końcówka prasowania. Torbę do szpitala zamierzam dziś spakować. Bo już kolejną noc skurcze nie dają mi zasnąć. Jeszcze odświeżymy wózek, fotelik i będziemy praktycznie gotowi. Wtedy lepiej powinnam spać.(może się uda przez kilka nocy:P) Tak już mam-muszę mieć wszystko gotowe i zrobione po swojemu:) Continue reading „Pieczone jabłka -ulubione na niedzielę!”

Facebooktwittergoogle_pluspinterest