wstydliwy problem, który nas dotknął

Zwracamy uwagę, prosimy, jednak ONA wciąż to robi.

Przeglądam właśnie zdjęcia z naszych ostatnich wakacji. Mam ich całe mnóstwo, bo robienie ich zaczyna mnie wciągać.

Pstrykam wszędzie, gdzie się da. Na każdy spacer z dziećmi wychodzę z aparatem i naprawdę sprawia mi to coraz większą frajdę. W głowie kiełkuje mi pomysł na własny biznes powiązany z fotografią. Może kiedyś..

Ale nie o tym miało być..

przeglądam te zdjęcia i dopiero teraz zdałam sobie sprawę z powagi problemu.

wstydliwego problemu, który nas dotknął.

Nie pamiętam dokładnie od kiedy to się zaczęło, ale nasiliło się latem. Teraz problem się ciągnie i nie chce nas opuścić.

Próbowałam już różnych specyfików, jednak bez spektakularnych efektów. Próbowałam rozmowy, tłumaczeń, gróźb, kar. Ignorowałam nawet problem, jednak nie ma co się oszukiwać..

Wszystko zawiodło.

Nadal jesteśmy w punkcie wyjścia.

Moje dziecko nagminnie obgryza paznokcie!

A ja za cholerę nie wiem co z tym zrobić.

Smarowałyśmy specjalnymi lakierami, nawet malowałyśmy kolorowymi, bo myślałam, że to może zachęci do powstrzymania się. Niestety nic nie działa.

Zwracamy uwagę, prosimy, jednak ONA wciąż to robi.

Paznokcie są już bardzo zniszczone, a raczej pozostałe po nich opuszki.

Czy któraś z was zmagała się z podobnym problemem? Możecie coś poradzić? Podpowiedzieć?

 

 

Facebooktwittergoogle_pluspinterest