Zazdrość to też uczucie

jestem kobietą i bywam zazdrosna! ba ostatnio nie ma dnia bym nie była o coś zazdrosna..

O to, że mąż za dużo pracuje, że ma za mało czasu dla mnie, że do córki uśmiecha się częściej niż do mnie. Tak, bywam zazdrosna..ale moja zazdrość zawsze niosła za sobą coś pozytywnego. Była dla mnie motywatorem do działania, do zmian i do ruszenia do przodu po to czego pragnę. Nigdy nie byłam zawistna i nie życzyłam nikomu źle, raczej jestem typem osoby, która cieszy się ze szczęścia i sukcesów innych osób. Bo to daje mi nadzieję, że i mnie się uda.

Ale ostatnio natknęłam się na zupełnie inną odmianę zazdrości. I to za sprawą bloga, którego piszę. Nigdy bym nie pomyślała, że coś co sprawia mi taką ogromną radość, daje spełnienie i realizację, może też przynieść gorycz hejtu. Liczba odwiedzających wciąż rośnie, są super pomocne komentarze i nawet już kilka prywatnych wiadomości z dobrym słowem otrzymałam, co naprawdę mnie uskrzydla.

ale…

Dostałam też pierwszego hejta-może nie takiego prawdziwego, bo raczej była to forma wyładowania narastających złych emocji w stosunku do mojej osoby, niż konstruktywna krytyka-którą przyjęła bym na klatę. Był to raczej manifest zazdrości o moje życie i o to co udało mi się osiągnąć moją ciężką pracą. Tak, bo nic za darmo nie dostałam, taka jest prawda. Kredyt na mieszkanie spłacam wciąż, o szczęśliwy związek z mężem walczę codziennie, pracując nad tym i szukając choć chwili na wspólne spędzanie czasu kiedy tylko on wróci do domu. Na pensję w pracy pracowałam 7 lat. I tylko ja wiem jak ciężko bywało. Zaczynałam od wstawania o 5 rano na pociąg do Warszawy i wracałam po 18 do domu, kosztem życia prywatnego. Studia z wynikiem bardzo dobrym ukończyłam też dzięki swojej ciężkiej pracy-bo studiowałam zaocznie codziennie pracując. Nic nie przyszło łatwo, gładko beż wyrzeczeń.

Wychowanie mojego dziecka kosztuje mnie dużo wysiłku i trudu nieraz łez i bólu, ale tak to jest mój największy życiowy sukces. Zapracowałam sobie na niego i jestem dumna ze swojego życia. Jestem dumna i szczęśliwa i nie zamierzam tego ukrywać, nawet jeśli komuś to przeszkadza.

DSC03602

12295653_1049147965119095_213993147_o

Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • Iwonka

    Niestety w życiu nic nie przychodzi nikomu łatwo. Ludzie ostatnimi czasy zazdroszczą innym nie patrząc na to co sami zrobili by było im lepiej. Każdy jest kowalem własnego losu,czasem on jest łaskawy dla jednych a mniej dla drugich
    Takie jest jednak życie i trzeba się z tym pogodzić i cieszyć tym co ono nam daje. Jednak ostatnio przez ludzi przemawia zazdrość, arogancja, złość i zawiść itp same negatywne uczucia. Jak już znajdą się te lepsze to przeważnie tylko na pokaz,by zabłysnąć. Takie życie niestety.

    • admin

      no niestety takie życie, przelewa się fala goryczy, a przecież każdy może wziąć sprawy w swoje ręce i zawalczyć o lepsze jutro. Ale łatwiej siedzieć w domu krytykować innych i siać gorycz dookoła. przykre.

  • Mała mi😀

    Nie ma się czym przejmować, ale sama wiesz ze jak ktoś nie ma ciekawego życia to skupia się na innych…żeby nie analizować swojej przykrej teraźniejszości😒 Każdy jest kowalem swojego losu ale niektórzy wola życie przeżyć uzalajac się że sobą i uprzykrzajac życie innym. Niestety współczuję takim osoba i życzę powodzenia….chyba każdy ma to na co zasłużył. Ja też Ci zazdroszczę takiej słodkiej całuśnicy😘😘😘😘

    • admin

      Ale ja się naprawdę nie przejmuję, ba nawet dodaje mi to skrzydeł.
      a co do całuśnicy to, tak jest czego zazdrościć. Te całusy są najcenniejsze na świecie.

  • agniesinek_77agniesinek_77agniesinek-77a

    Nie mam czego Ci zazdrościć.Mam kochającego faceta,ale się z tym nie obnoszę na cały świat.A jak nie wiesz czy pracuję to się nie wypowiadaj.Bo nie każda praca polega na wstawaniu skoro świt i wracaniu wieczorem.A pieniądze zarabia się w różny sposób,więc na pewno nie siedzę bezczynnie w domu,bo żeby żyć i czerpać z tego życia przyjemności,pracować po prostu trzeba i ja to robię,jak większość ludzi.

    • admin

      Droga Agnieszko, ale ja się nie wypowiadam na twój temat-to Ty nie przestajesz się wypowiadać na mój. Jeśli czytanie mojego bloga nie sprawia Ci przyjemności, bądź jego treści Cię drażnią proszę nie czytaj. W internecie jest mnóstwo innych blogów i być może ich lektura okaże się dla Ciebie przyjemniejsza.

  • Aga

    Iga w tych czasach taka zazdrosc to jest na porzadku dziennym malo kto potrafi sie cieszyc z nami naszym sukcesem .Chociaz wiesz ze sa osoby ktore sa szczere i nie zycza zle tak jak u Nas w L:-)Najwazniejsze to sie nie przejmowac i robic swoje

    • admin

      Aga nie zamierzam się przejmować i nadal będę robić to co sprawia mi przyjemność, czyli pisać bloga.

  • Justyna

    Szczerze to chyba żal mi takich zazdrośników, ślą hejty bo zazdroszczą, w życiu nic nie osiągneli, są nieszczęśliwi, niespełnieni i niekochani, a sprawcą tego są oni sami i wszystko jest na ich własne życzenie. Takim ludziom się po prostu nie chce być szczęśliwym, lepiej krytykować innych bo ich szczęście razi i emanują nim. Tak najprościej. Sama jestem mega szczęśliwa i uwielbiam się tym szczęściem dzielić, żeby pokazać że sie da, że można, mimo wielu przeciwnościom 🙂 cieszę się okropnie jak widzę, słyszę, czytam że inni też tego szczęścia doświadczają, uwielbiam to 🙂 dobra energia jest zawsze potrzebna, a zazdrośników trzeba „olać”, niech siedzą w tych swoich norach, z dala od ludzi i nadal niech narzekają, na siłe się ich nie zmieni. A nam życzę jeszcze więcej szczęścia,do porzygu, niech sie kiszą z tej zazdrości :):-p

    • admin

      Justyna cieszę się, że są tacy ludzie jak ty. I masz rację to nic złego dzielić się ze światem swoim szczęściem i bycie dumnym z tego co się osiągnęło. i również życzę Ci szczęścia jeszcze więcej niż masz. 🙂

  • Jolanta Barbara

    I tego się trzymaj, bo dobrze się ciebie czyta.

    • admin

      Dzięki Jola!

  • MamaGucia

    Ostatnio po prostu chyba jest moda na hejtowanie. A szczęście drugiego człowieka jest idealną pożywką dla tego typu zachowań.
    Możesz być tylko pewna że będzie tego więcej 🙁
    W kazdym razie ja bardzo lubię czytać Twojego bloga i Twoje szczęście wcale mnie nie boli 😉 a wręcz przeciwnie!
    Pozdrawiam 🙂

    • admin

      Dzięki MamaGucia! ja trzymam kciuki za szczęście Ciebie i twojego synka.

  • Mama Zosi :)

    Nie przejmuj sie krytyka, rob swoje! Bardzo fajnie czyta sie Twojego bloga- powodzenia 🙂

    • admin

      dzięki bardzo:) mam nadzieję, że będzie jeszcze fajniej.

  • Gwiazda

    Iga ty działaj, idż do przodu!!!
    Mnie osobiście bardzo cieszy że mam w swoim gronie znajomych tak młodą , odważną ,energiczną i chętną do rozwijania samej siebie kobietę.
    Każdy kto zna Cię prywatnie wie że Pani Agnieszka jest wielki błędzie .
    Widząc po komentarzach i twoje czytelniczki wiedzą że to tylko zazdrość ludzka , bardzo mnie to cieszy Drogie Panie że to widzicie i wspieracie Ige. 🙂

    • admin

      dziękuje Ci Gwiazdo! bardzo miłe słowa. pozdrawiam

  • Ola

    Jak komuś nie pasuje niech nie czyta i nie komentuje … z przjemnoscia czyta sie twoje wpisy ale widzisz znajduja sie osoby ktore nie umieja sie dostosowac nie pasi nie czyraj i nie komentuj…masakra

    • admin

      zawsze znajdą się takie osoby, takie mamy społeczeństwo..niestety

  • LILITH_77agniesinek_77agniesinek_77agniesinek_77agniesinek-77a

    Nie przejmuj się Iga.W dzisiejszych czasach zazdrość jest na porządku dziennym.A my sami jesteśmy kowalami swojego losu.Ja jestem od Ciebie 12 lat starsza i nie mam dzieci,ponieważ nigdy nie chciałam ich mieć,do macierzyństwa po prostu mnie nie ciągnęło i jeśli ktoś mi mówi że powinnam,to ja mam to po prostu gdzieś.Mam wszystko czego dusza zapragnie i tylko ja wiem jak ciężko musiałam na to pracować,więc niczego nie muszę nikomu zazdrościć i cieszę się jak ktoś jest szczęśliwy.Dopiero w tym roku wróciłam do swojej wielkiej miłości z którą rozstałam się przez moją głupotę,a kiedy przyszedł trudny okres w życiu i trzeba było poprosić innych o pomoc,ON mi nie odmówił i wspierał jak mógł.Wtedy właśnie utwierdziłam się w przekonaniu,że przez 5 lat przerwy odkąd się z Nim rozstałam,ON naprawdę mnie kochał i nadal kocha.Kontakt utrzymywaliśmy cały czas i on mi to czasem mówił,ale nie dowierzałam,a najważniejsze są czyny nie słowa i on pomagając mi i wspierając w trudnych chwilach najlepiej udowodnił swoją miłość do mnie.Ja zresztą też go kocham.W czasie gdy byłam w związku z poprzednim partnerem,jak okazało się,że potrzebuję wsparcia i pomocy,facet podkulił ogon i mnie zostawił.Bo tak prościej i wygodniej.Więc nie przejmuj się głupimi komentarzami i pisz dalej swojego bloga,bo ja chociaż mam inną sytuację rodzinną niż Ty,czytam go z przyjemnością i z utęsknieniem czekam na kolejne Twoje wpisy,bo jak ktoś jest szczęśliwy potrafi się cieszyć szczęściem innych,nawet obcych osób.

    • admin

      Lilith, ja się nie przejmuję. I tak będę robić swoje, bo sprawia mi to przyjemność. Dobrze, że odnalazłaś swoje szczęście-życzę Ci by trwało jak najdłużej.

  • Sylwia

    Igi, moja Babcia zawsze powtarza: „jak sie masz czym pochwalic, to sie chwal!”. To my sami decydujemy co jest dla nas powodem do dumy, i to dla nas jest powod do pochwalenia sie tym, a nie dla kogos innego. Dopoki ludzie tego nie zrozumieja, hejt bedzie trwal, wszedzie. Najlatwiej jest skrytykowac zza ekranu komputera, anonimowo, bez twarzy. Ulzyc sobie, i co lepiej teraz? ulzylo? watpie…
    Igi, jestes mega dzielna, fajna, madra i odwazna, idz do przodu, walcz o siebie, o milosc, a reszta…niech tam sobie istnieje wokol, who cares 😉