Zrób coś dla siebie-obudź w sobie dziecko choć na chwilę

Dzisiejszy pęd życia i rzeczywistość, która zmusza nas do tego by być poważnym, odpowiedzialnym i stale przygotowanym na przeciwności losu jest okrutna. Życie jest darem , jest cudem, a zapominamy o tym. Ciągle za czymś gnamy, biegamy załatwiając sprawy i nie zauważamy jak i kiedy życie przecieka nam przez palce.

Sama nie wiem kiedy minęło 16 miesięcy odkąd siedzę w domu. A fakt, że minął rok od porodu zupełnie do mnie jeszcze nie dociera. Dni mijają jeden za drugim, ciągle coś robię. Szara codzienność, prowadzenie domu, pranie, sprzątnie gotowanie i opieka nad dzieckiem tak mnie pochłonęła, że zaczęłam zapominać o swoich potrzebach. O realizacji siebie i o sprawianiu sobie przyjemności. Przestałam tego potrzebować, bo dziecko dawało mi pełnię szczęścia, tak mi się przynajmniej wydawało.

Kilka dni temu kupiłam książkę Reginy Brett i jej lektura przypomniała mi, że nie jestem tylko matką, ale także dzieckiem. I choć na co dzień w ferworze zajęć zapominam o tym to czasem warto zatrzymać się i sprawić sobie małą dziecinną przyjemność. Książka przypomniała mi, że nie można wciąż patrzeć ślepo w przyszłość i gonić za lepszym jutrem. Trzeba znów zacząć cieszyć się dniem dzisiejszym i na nowo go codziennie celebrować.

Należy od czasu do czasu obudzić w sobie dziecko, zrobić coś czego nie robimy na co dzień,  coś co sprawi nam przyjemność, a czego ” nie wypada” matce, czy ojcu.

Trzeba przypomnieć sobie o tym jak przyjemne życie może być  i po co tak gnamy. Nie muszą to być od razu wielkie rzeczy, może to być drobnostka, ale taka która przypomni nam, że też jesteśmy dziećmi, a nie tylko odpowiedzialnymi za swoje dzieci rodzicami.

Może warto poleżeć w łóżku w piżamie do 12. Obejrzeć z dzieckiem ulubioną bajkę i nie myśleć o stercie prasowania, albo o tym co moglibyśmy zrobić w czasie kiedy dziecko się zajęło.

Może wystarczy kupić sobie ulubionego batonika z dzieciństwa i zapomnieć o diecie na jeden dzień?

Może wystarczy założyć kolorowe rajstopy do spódnicy i nie przejmować się, że komuś się to nie spodoba, bądź, że nie pasują.

Może wystarczy przytulić się do misia pluszowego i zaśpiewać piosenkę z dzieciństwa? i zapomnieć o problemach, czy kłopotach.

Może można zjeść na śniadanie gofra z bitą śmietaną, czy ulubione lody i nie wmawiać sobie, że na pewno zacznie nas po tym boleć brzuch?

Czasem naprawdę warto się zatrzymać choć na chwilę w tym biegu i przypomnieć sobie o tym jak przyjemne i beztroskie może być życie. Warto zapomnieć na chwilę o przykrościach, niedogodnościach i kłopotach finansowych. Może wtedy kiedy przestaniemy się na tym skupiać i na chwilę oderwiemy głowę od rzeczywistości uda się znaleźć sposób na rozwiązanie problemu, albo spojrzeć na niego z zupełnie innej perspektywy.

Bo życie naprawdę jest dobre, wystarczy tylko przypomnieć sobie o tym co może ze sobą nieść.

DSC06256

DSC06259

DSC06264

DSC06274

DSC06300

Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • lilithLILITH_77agniesinek_77agniesinek_77agniesinek_77agniesinek-77a

    Piękne to Twoje dzieciątko.Z tego co widzę na fotkach,jest podobieństwo do mamusi,bo tatusia nie znam.Co z urody odziedziczyła po tatusiu,prócz rzęs o których pisałaś? Życzę aby następne „fasolątko”,które nosisz w brzuszku urodziło się równie piękne,choć najważniejsze,aby było zdrowe.